Murdoch zrezygnował z kilku spółek
Poniedziałek, 23 lipca 2012 (12:02)Rupert Murdoch, magnat medialny, zrezygnował z kierowania kilkoma spółkami w Wielkiej Brytanii i USA wchodzącymi w skład jego globalnego koncernu medialnego News Corporation.
Jak podaje brytyjski dziennik „The Telegraph”, spółki, z których wycofał się Murdoch, to m.in. News International Group Ltd., podległa jej spółka-córka Times Newspaper Holdings oraz NewsCorp. Investments. Spółki te są właścicielami takich tytułów, jak "The Sun", "The Times" i "The Sunday Times". Z informacji przekazanych przez BBC magnat medialny zrezygnował w sumie z około dwunastu spółek.
"The Telegraph” informuje, że Murdoch planuje sprzedać niektóre grupy gazet. Jednocześnie dziennik przypomina oświadczenie News International, w którym stwierdzono, iż decyzja Murdocha jest związana z planowanym wydzieleniem z News Corporation spółek wydawniczych i stworzeniem z nich osobnego przedsiębiorstwa. Po podziale News Corp. Murdoch ma być prezesem obu nowo powstałych firm oraz dyrektorem zarządzającym części medialno-rozrywkowej. Korporacja ta zarabia – według „The Telegraph” – blisko 4,2 miliarda dolarów, co stanowi prawie 90 proc. przychodów. Według brytyjskiego dziennika, Murdoch zrezygnował także z kierowania spółkami w Stanach Zjednoczonych. Jednak - jak podaje "The Telegraph" - dotychczas nie ujawniono szczegółów, o jakie firmy chodzi.
Dziennik przytacza opinię źródeł zbliżonych do News Corp., które twierdzą, że kierunek działań i decyzji Murdocha może wskazywać na ostateczne wyznaczenie jego syna – Jamesa – jako następcy.
"The Telegraph" przypomina, że magnat medialny wielokrotnie podkreślał swoje zobowiązania do prowadzenia działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii. Brytyjska gazeta przytacza jednak cenę Enders Claire, która uważa, iż rezygnacja Murdocha może świadczyć o wycofaniu się spółki Rupert i James (syn i ojciec) z Wielkiej Brytanii.
– Rupert i James zrozumieli, że nie są mile widziani w Wielkiej Brytanii i mają w tym rację. Wycofują się z tych aktywów, gdyż są one nieużyteczne pod względem wpływów – powiedziała. Podobnego zdania jest agencja Associated Press, według której Murdoch dystansuje się od swych interesów na rynku medialnym w Wielkiej Brytanii z powodu zeszłorocznego skandalu podsłuchowego.
Tak zwana afera podsłuchowa wybuchła w zeszłym roku i wstrząsnęła brytyjskimi mediami. Jej głównym ośrodkiem był tabloid "News of the World" należący do koncernu Murdocha, który wynajmował hakerów i prywatnych detektywów, by włamywali się do skrzynek głosowych w telefonach znanych osobistości i ofiar przestępstw, aby zdobyć informacje. Po upublicznieniu afery gazeta przestała się ukazywać.
Wśród podsłuchiwanych osób byli m.in. aktor Hugh Grant, były premier John Prescott, bliscy żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie oraz krewni ofiar zamachów terrorystycznych w Londynie z 2005 roku. Jednak największe oburzenie opinii publicznej wywołało włamanie do poczty głosowej w telefonie 13-letniej Milly Dowler, zamordowanej w 2002 r., dokonane już po śmierci dziewczynki. Hakerzy wykasowali część wiadomości, by zrobić miejsce na nowe. Skłoniło to policję i rodziców dziecka do przyjęcia błędnej hipotezy, że dziewczynka żyje.
81-letni Rupert Murdoch jest właścicielem jednej z największych na świecie korporacji prasowej, telewizyjnej i wydawniczej. Jego własnością są także m.in. wytwórnia 20th Century Fox czy Metromedia. Murdoch był także właścicielem serwisu MySpace.com.
IK