• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Pielgrzymuje do afrykańskiej Matki Bożej

Wtorek, 10 września 2013 (10:42)

Pieszo pokonał już prawie 7000 kilometrów. Wędruje z Gietrzwałdu do afrykańskiego Kibeho, sanktuarium Matki Bożej Słowa – miejsca, gdzie 32 lata temu objawiła się Maryja i nawoływała do modlitwy o pokój na świecie.

„Serdecznie pozdrawiam z miasta Mbarara z Ugandy. Kolejne dni pielgrzymowania po wspaniałej ziemi ugandyjskiej już za mną. Dzień po dniu powoli zbliżam się powoli do Kibeho. (...) Zmęczenie fizyczne daje o sobie znać, a brak normalnego snu w Afryce także ma wpływ na regenerację sił fizycznych. Jednak ufając Panu Jezusowi i będąc pod opieką Maryi, wiem, że i nie mając sił, można także dojść do celu – w moim przypadku jest to Kibeho” – napisał na blogu niezwykły pielgrzym Piotr Chomicki.

Pielgrzym wyruszył w drogę 12 października zeszłego roku z sanktuarium maryjnego w Gietrzwałdzie, gdyż właśnie tam zafascynował się tym afrykańskim sanktuarium. Historia  objawień Maryi w Kibeho poruszyła go tak bardzo, że postanowił stworzyć projekt „Holy Mary Team” – ogólnoświatową organizację działającą przy parafiach, której zadaniem będzie pomoc w rozwijaniu talentów młodych ludzi i szerzenie kultu maryjnego. Błogosławieństwo dla tego ruchu jest jedną z intencji pielgrzymki.

„Każdy dzień na trasie, pielgrzymując w obecności Boga, jest głębokim przeżyciem. Przeżyciem, które umacnia i pogłębia miłość do Niego, a także daje siły w walce ze złem” – relacjonuje w internecie pielgrzym.

Polak właśnie dotarł do Kigali, stolicy Rwandy, skąd do celu ma już tylko 160 kilometrów. Pokonuje dziennie od 30 do 35 kilometrów. Trasa jego wędrówki wiodła przez Chorwację, Bośnię, Albanię, Grecję, Turcję i Ziemię Świętą.

„Trudności podczas pielgrzymki mają charakter umacniający. Wtedy ufność do Pana Jezusa jest pełniejsza i obfitsza. Wtedy możemy także inaczej spojrzeć na nasze życie, na życie naszej rodziny, na życie naszego społeczeństwa… Wtedy także możemy zauważyć, czego najbardziej nam brakuje i z czym się najbardziej borykamy. Pan Jezus. To Jego najbardziej nam brakuje, a borykamy się w życiu wtedy, kiedy nie żyjemy w Jego obecności” – napisał na swoim blogu www.kibeho.pl.

MM