"Krzyk szarego człowieka"
Poniedziałek, 9 września 2013 (19:43)Ryszard Siwiec w Czechach i na Słowacji jest uznawany za bohatera. W Polsce o człowieku, który 8 września 1968 r. w proteście przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, podczas centralnych dożynek dokonał aktu samospalenia, wciąż mówi się za mało albo wcale. Ma to zmienić projekt przygotowany przez rzeszowski oddział IPN.
Ryszard Siwiec zmarł po 4 dniach w szpitalu, w wyniku poparzeń. Został pochowany w Przemyślu. Przed wyjazdem do Warszawy sporządził testament i nagrał na taśmie magnetofonowej swoje ostatnie antykomunistyczne przesłanie.
„Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie. Opamiętajcie się, jeszcze nie jest za późno” – apelował.
To dowodzi, że jego działanie było przemyślane. W pociągu do Warszawy napisał list pożegnalny do rodziny, w którym oznajmił, że żył dla tej chwili. Dramatyczny czyn i postać Ryszarda Siwca były skrzętnie skrywane przez media będące na usługach komunistycznej władzy, która poprzez działania SB próbowała wymazać ten akt i osobę z ludzkiej pamięci.
Bezpośrednim świadkom wmawiano, że Siwiec był osobą chorą psychicznie.
W 1969 r. wiadomość o samospaleniu Ryszarda Siwca podało Radio Wolna Europa, a 10 lat później próbę przypomnienia jego osoby podjęła rodzina, wydając w drugim obiegu broszurę.
Przemyślaninowi, który przez swój heroiczny gest chciał pokazać zakłamanie systemu komunistycznego, został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. Jednak rodzina odmówiła przyjęcia odznaczenia z rąk ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i odebrała je dopiero w 2007 r., kiedy prezydentem był Lech Kaczyński.
Niedoceniany
Ryszard Siwiec nie doczekał się należnego mu uznania władz państwowych. O jego bohaterstwie ma przypominać projekt multimedialny „Krzyk szarego człowieka”, przygotowany przez historyków rzeszowskiego oddziału IPN, który jutro o godz. 16.00 zostanie zaprezentowany na Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu.
Na projekt składają się: strona internetowa poświęcona Ryszardowi Siwcowi (www.ryszardsiwiec.com), e-book w językach: polskim, angielskim i czeskim oraz płyta CD z zawartością polskiej edycji serwisu internetowego, przeznaczona dla placówek szkół ponadgimnazjalnych.
Stronę przygotowali Jakub Izdebski oraz dr Marcin Krzanicki z OBEP IPN w Rzeszowie.
– Zależało nam, aby wiedza o Ryszardzie Siwcu została rozszerzona, żeby dotarła do wszystkich, a zwłaszcza do młodego pokolenia Polaków. Najpierw materiał na płycie CD otrzymają szkoły i placówki oświatowe na Podkarpaciu, a jeżeli zapotrzebowanie będzie, to także w całej Polsce – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Jakub Izdebski, historyk Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Rzeszowie.
Prezentacji projektu towarzyszyć będzie film dokumentalny w reżyserii Macieja Drygasa „Usłyszcie mój krzyk”.
Krzyk wielkiego człowieka
W projekt IPN wpisuje się także wystawa „Krzyk szarego człowieka. Ryszard Siwiec (1909-1968)”, którą do końca września można oglądać na murze okalającym siedzibę rzeszowskiego oddziału IPN.
Ekspozycja przez pryzmat zdjęć i dokumentów ukazuje postać tego skromnego człowieka, pokazuje sam akt desperacji, przygotowania do tego czynu oraz jak samospalenie było postrzegane przez funkcjonariuszy MO i SB. Ekspozycja IPN ukazuje Ryszarda Siwca jako humanistę i gorliwego patriotę, w którego domu kultywowano narodowe tradycje i który sam walczył w Armii Krajowej. Nigdy nie pogodził się z wprowadzeniem w Polsce ustroju totalitarnego.
Jego pasją była literatura, o czym świadczy księgozbiór liczący ok. 3 tysięcy woluminów.
– Był autorem ulotek antykomunistycznych, które sam pisał na maszynie i powielał pod pseudonimem Jan Polak – zauważa Jakub Izdebski.
Ryszard Siwiec był także czynnym sportowcem, doskonale jeździł na nartach i pływał. Ekspozycję uzupełniają notatki służbowe funkcjonariuszy ówczesnego aparatu represji.
– Wykorzystaliśmy też zdjęcia z półtoraminutowego wstrząsającego filmu sporządzone przez SB – dodaje Jakub Izdebski. Materiały, które posłużyły do przygotowania ekspozycji pochodzą ze zbiorów rodzinnych Ryszarda Siwca oraz archiwum IPN.
Mariusz Kamieniecki