• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Opozycja i media krytykują Merkel

Poniedziałek, 9 września 2013 (19:24)

Odmowa podpisania przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel na szczycie G20 w Petersburgu deklaracji w sprawie Syrii została ostro skrytykowana przez opozycję i media. Rząd w Berlinie twierdzi, że zaczekanie na wspólne stanowisko UE było dyplomatycznym sukcesem.

Jedenaście państw G20, w tym cztery kraje UE – Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Włochy – wydało w piątek oświadczenie, w którym potępiono atak chemiczny w Syrii z 21 sierpnia. Sygnatariusze dokumentu podkreślili, że ci, którzy dopuścili się tej zbrodni, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, i zaapelowali o zdecydowaną odpowiedź społeczności międzynarodowej. Podkreślono, że „dowody wyraźnie wskazują, iż to rząd Syrii jest odpowiedzialny za ten atak”.

Kanclerz odmówiła złożenia swojego podpisu pod oświadczeniem. Dopiero dzień później, po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych 28 krajów UE w Wilnie, szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle zapowiedział, że jego kraj poprze deklarację z Petersburga.

– Naszym celem było wypracowanie przez całą UE wspólnego stanowiska wobec Syrii – wyjaśnił rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Dodał, że władze w Berlinie uznały za niewłaściwe tworzenie faktów przed uzgodnieniem jednolitego stanowiska w gronie wszystkich 28 krajów. To, że udało się wypracować takie stanowisko, uważamy za ogromny sukces – zaznaczył Seibert.

Chwiejna postawa Merkel wobec oświadczenia w sprawie Syrii stała się przedmiotem ostrej krytyki ze strony niemieckich mediów. O „bezprecedensowej kompromitacji” i „najcięższej dyplomatycznej porażce w całej ośmioletniej kadencji” Merkel pisał tygodnik „Der Spiegel”. Zdaniem „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, doszło do „wypadku przy pracy”.

Według „Die Welt”, rząd „w pożałowania godny sposób” unika zajęcia jasnego stanowiska wobec Syrii.

MM, PAP