Platforma w koalicji z SLD?
Poniedziałek, 9 września 2013 (18:53)Decyzja o odejściu posła Jarosława Gowina, byłego ministra sprawiedliwości, z Platformy Obywatelskiej nie jest dla mnie zaskoczeniem. To kolejny etap w historii długiego już konfliktu. Widzimy, że nawet taki pastelowy konserwatyzm, jaki reprezentuje Jarosław Gowin, jest w Platformie Obywatelskiej już zupełnie nie do zaakceptowania.
Jarosław Gowin otrzymał wysokie poparcie, wynoszące ok. 20 proc., w wewnątrzpartyjnych wyborach szefa PO. Dlatego też zapewne liczy na to, iż pociągnie za sobą tę część Platformy i utworzy coś własnego. Takie kroki są jednak ryzykowne. Analogicznie postąpił Marek Jurek, który przed kilkoma laty odszedł z Prawa i Sprawiedliwości. Zupełnie inny był wynik głosów osób popierających jego stanowisko w merytorycznej kwestii, a tych osób, które rzeczywiście zdecydowały się pójść za nim.
Podobnie może być w przypadku Jarosława Gowina. 20 proc. poparcia dla byłego ministra sprawiedliwości nie oznacza, iż taka sama liczba posłów, czy ważniejszych działaczy tej partii, zdecyduje się na ryzykowny – z punktu widzenia osobistej kariery politycznej – krok i opuści szeregi PO. Prędzej możemy spodziewać się pojedynczych wystąpień z partii Tuska.
Platforma Obywatelska wraz ze swoim koalicjantem Polskim Stronnictwem Ludowym zbliża się do przekroczenia progu, w którym utraci zdolność rządzenia poprzez utratę większości parlamentarnej. Wówczas PO będzie miała do wyboru dwie drogi. Jedną z nich jest zawarcie nowej koalicji i wtedy musiałby to być Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). To jeszcze bardziej spycha ugrupowanie Donalda Tuska w lewą stronę. Drugim wyjściem byłoby podjęcie ryzyka przyspieszonych wyborów. W tej chwili jest to najgorsze dla PO rozwiązanie. Pewne jest, że w obecnej sytuacji partia rządząca straciłaby władzę. Platforma obecnie jest w bardzo trudnej sytuacji.
Not. IK
Prof. dr. hab. Jacek Bartyzel – politolog z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Prof. dr hab. Jacek Bartyzel