W gościnie u Matki Bożej Pięknej Miłości
Poniedziałek, 9 września 2013 (09:14)Z ks. kan. Andrzejem Szewczykiem, kustoszem sanktuarium Matki Bożej Staroskrzyńskiej, proboszczem parafii pw. św. Wojciecha w Skrzyńsku, rozmawia Izabela Kozłowska
Sanktuarium Matki Bożej Staroskrzyńskiej obchodziło wczoraj uroczystość rocznicy 15-lecia koronacji obrazu Matki Bożej, czczonej również jako Matki Pięknej Miłości. Historia sanktuarium jest jednak znacznie starsza...
– Skrzyńsko należy do jednych z najstarszych miejsc kultu Matki Bożej. Pierwsze wspomnienia i wzmianki o otrzymywanych od Matki Bożej łaskach znane są już z XII wieku. Bardzo ważną osobą związaną z naszym sanktuarium jest Piotr Włostowic zwany Duninem był właścicielem znacznych majątków na Śląsku i w Małopolsce oraz na południowym Mazowszu, w tym kasztelanii skrzyńskiej. Współpracował on z królem Bolesławem Krzywoustym. Dunin przysłużył się Kościołowi w Polsce na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest płaszczyzna moralna. Bronił zasad życia chrześcijańskiego, za co został okrutnie okaleczony i ośmieszony. Obcięto mu język i oślepiono. Była to cena za ochronę chrześcijaństwa w ówczesnej Polsce. Drugą płaszczyzną, na której Piotr Włostowic przysłużył się polskiemu Kościołowi było ufundowanie przez niego na terenie całego kraju 77 kościołów. Jednym z nich była świątynia w Skrzyńsku. Wybudowana w 1132 roku. Obecny kościół został ufundowany przez Karola Szydłowieckiego i był jego wielkim darem dla Matki Bożej i tutejszych mieszkańców.
Wróćmy na chwilę do Dunina. Wiem, że z jego osobą wiąże się piękna historia cudownego uzdrowienia.
– Według legendy Piotr Włostowic, po tym jak został tak brutalnie ukarany i okaleczony, to modlił się przed obrazem Matki Bożej, prosząc o łaskę uzdrowienia. Ta gorliwa modlitwa i zawierzenie się Matce Bożej sprawiło, że został cudownie uzdrowiony. Ludzie powszechnie nazywali go „oczkiem Najświętszej Maryi Panny”, bowiem odzyskał wzrok i dar mowy. Po cudownym uzdrowieniu Włostowica zrodził się kult Matki Bożej Staroskrzyńskiej. Nie był on osobą prywatną lecz bardzo znaną i dlatego dość szybko rozniosła się wieść o otrzymanej przez niego łasce. Cudowny Obraz Dunin przekazał, jako wyraz wdzięczności za otrzymaną łaskę uzdrowienia do tutejszego kościoła. Wszystko to miało miejsce w 1148 roku. Niestety, nie ma żadnych bezpośrednich dokumentów, które poświadczyłyby o tym wydarzeniu. Chociaż historię Dunina opisuje m.in. Jan Długosz.
Jak przez te wszystkie wieki rozwijał się kult Matki Bożej Staroskrzyńskiej?
– Kult ten trwa praktycznie równolegle z powstaniem państwa polskiego. Był to początek polskości i Kościoła polskiego. Największy rozwój kultu odnotowano w wieku XVI i w kolejnych aż do teraz. O wielkiej miłości, jaką darzona jest nasza Matka świadczą dwa zjawiska. Są to: przybywający do Niej pielgrzymi oraz liczne wota dziękczynne pozostawiane Maryi. Pozostały zapiski, z których wynika, że w dniu odpustu w Skrzyńsku, czyli w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, przybywało jednorazowo do Matki Bożej 30 tys. pątników. Zdecydowaną większość stanowili uczestnicy pieszych pielgrzymek, a kiedy przybywali do Skrzyńska, to byli z radością goszczeni przez tutejszych mieszkańców. Kult Matki Bożej Staroskrzyńskiej nieco osłabł w czasach komunistycznych, choć także przez ten ciężki czas, wielu Polaków przybywało do Maryi.
Wspomniał Ksiądz, że oprócz pielgrzymów świadectwem są także wota, jakimi wierni obdarzają Matkę Bożą Staroskrzyńską...
– Od wieków pielgrzymi z miłością przynosili do Maryi liczne wota – wyrazy wdzięczności za otrzymane dary i łaski. Podczas budowy w 1768 roku srebrne i złote wota zostały spieniężone i z nich ufundowano wyposażenie i wykończenie obecnego kościoła. To pokazuje jak wiele ich było.
Wszystkie wota są wspaniałe, ale czy wśród nich znajduje się jakieś szczególnie wyróżniające się?
– Owszem. Jest to wyjątek być może na skalę światową. Matka Boża Staroskrzyńska otrzymała jako wotum... orkiestrę. To bardzo specyficzny i zarazem niezwykle wymowny dar. Orkiestrę ufundowała wdowa po Karolu Szydłowskim – Wiktoria Szydłowska, która była bardzo pobożną kobietą i zarazem gorliwą czcicielką Matki Bożej Staroskrzyńskiej. W 1830 roku Wiktoria Szydłowska powołała do życia fundację, której podstawą materialną było 80 hektarów dobrej ziemi. Były to grunty, którymi zajmowali się członkowie orkiestry. Ziemia była ich podstawą utrzymania. Szydłowska uwolniła użytkowników darowanej ziemi od wszelkich podatków i czynszów. Otrzymali oni domy, budynki gospodarcze, instrumenty. W zamian mieli jeden obowiązek – musieli codziennie grać na chwałę Matki Bożej Staroskrzyńskiej. Orkiestra grała do 1939 roku. Swą działalność zawiesiła na czas okupacji, zaś wznowiła ją po 1945 roku. To niezwykłe wotum nie przetrwało czasów komunistycznych. Kiedy była tzw. reforma rolna, a w rzeczywistości grabież majątku kościelnego, władze PRL upaństwowiły ziemię, odbierając ją dotychczasowym użytkownikom, co przyczyniło się do upadku orkiestry.
W tym roku obchodzona jest rocznica 15-lecia koronacji Matki Bożej Staroskrzyńskiej. Długo trwały starania o koronację obrazu?
- Uroczystość koronacji obrazu Matki Bożej Staroskrzyńskiej miała miejsce dokładnie 6 września 1998 roku. W dniu, kiedy obejmowałem posługę na parafii, a było to w 1995 roku, ówczesny ordynariusz diecezji radomskiej śp. ks. bp Edward Materski poprosił, abym zajął się przygotowaniem i zorganizowaniem tej wielkiej i ważnej uroczystości. Starania o koronację podjął ks. Jan Wolski. Miało to miejsce po cudownym ocaleniu kościoła i zabudowań wsi z pożaru w 1920 roku. Tak, więc cały proces przygotowań trwał aż 78 lat. Zgodę na koronację naszego obrazu wydał 23 lutego 1998 roku Papież Jan Paweł II.
Koronacja obrazu Matki Bożej Staroskrzyńskiej była z pewnością dla Skrzyńska czasem wyjątkowym...
– Był to wspaniały czas dla nas wszystkich. Do Skrzyńska przybyły rzesze wiernych z całej Polski. Była to wielka manifestacja wiary i miłości jaką darzona jest Matka Boża Staroskrzyńska. Świadczy o tym fakt, że w uroczystościach brało udział ponad 100 tys. osób. Przewodniczył im Prymas Polski ks. kard. Józef Glemp. Obecny był ks. abp Stanisław Nowak, ówczesny metropolita częstochowski oraz biskupi diecezji radomskiej: ks. bp Edward Materski, ks. bp Adam Ozimek i ks. bp Stefan Siczek. Koronacja obrazu Matki Bożej Staroskrzyńskiej była jednocześnie takim zwieńczeniem Jej kultu. Poprzez akt koronacji oddaliśmy Matce Bożej należną cześć i daliśmy świadectwo miłości i przynależności do Niej. Potwierdziliśmy autentyczność kultu i tego, że Matka Boża obdarowywała i wciąż obdarza wiernych licznymi łaskami. Po koronacji zauważyliśmy dodatkowe ożywienie kultu Matki Bożej w staroskrzyńskim wizerunku.
Co wydarzyło się w nocy z 24/25 czerwca 2001 roku...
– Było to niespełna trzy lata od koronacji obrazu Matki Bożej Staroskrzyńskiej. W czasie, o który Pani pyta, doszło do bolesnej dla nas kradzieży. Włamywacze wtargnęli do sanktuarium skąd ukradli m.in. obraz Matki Bożej. Wydarzenie to wywołało ogromny szok i niedowierzanie wśród mieszkańców. Był dla nas bardzo bolesny i dramatyczny czas. Zrabowano naszą Matkę Bożą, tak ukochaną i czczoną przez wszystkich. Muszę przyznać, że dzięki natychmiastowym działaniom policji po kilku dniach obraz został odnaleziony w Warszawie. Wizerunek Matki Bożej Staroskrzyńskiej był nienaruszony. Skradziono korony i ramy obrazu. Okoliczności kradzieży są bardzo tajemnice i do dziś nie są do końca wyjaśnione. Sami policjanci twierdzą, że ocalenie obrazu Matki Bożej było niezwykłe. W asyście policji i księży biskupów cudowny wizerunek powrócił z Warszawy do Skrzyńska. Matkę Bożą witali wzruszeni wierni, których to dramatyczne wydarzenie upewniło, że Maryja w staroskrzyńskim wizerunku nie pozwoliła, by Jej czcigodny obraz został nam odebrany. Od tego wydarzenia Matka Boża Staroskrzyńska została obrana przez policjantów jako ich patronka. Funkcjonariusze wielokrotnie twierdzili, że po odnalezieniu obrazu kilka innych, trudnych i zawikłanych spraw udało im się szybko rozwiązać. Każdego roku w rocznicę koronacji do Skrzyńska przybywają policjanci, by modlić się przed cudownym obrazem Staroskrzyńskiej Pani.
Stąd też rekoronacja obrazu.
– Po tym dramatycznym i bolesnym dla nas wydarzeniu wiedzieliśmy, że Matka Boża musi być ponownie ukoronowana. Uroczystość miała miejsce 1 września 2002 roku. Rekoronacji obrazu dokonał ówczesny ordynariusz diecezji radomskiej, a obecnie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, JE ks. abp Zygmunt Zimowski. W dniu rekoronacji Matka otrzymała tytuł Matki Piękniej Miłości.
Na koniec naszej rozmowy chciałabym, aby opowiedział nam Ksiądz o Polskiej Drodze Krzyżowej, która od niedawna znajduje się wokół sanktuarium...
– Dwa lata temu przeżywaliśmy uroczystość poświęcenia przez JE ks. bp. Henryka Tomasika, ordynariusza diecezji radomskiej, Polskiej Drogi Krzyżowej. Wszystko co polskie i chrześcijańskie jest nam coraz bardziej zabierane. Postanowiliśmy połączyć wartości chrześcijańskie wypływające z krzyża, cierpienia i Męki Pańskiej. Są one źródłem, z jakiego czerpiemy i które zawsze będzie dla nas aktualne. Połączyliśmy je z historią Polski, z jej bohaterami i wydarzeniami, o których jako Naród nie możemy zapomnieć. Stacje Drogi Krzyżowej są wykonane z kamienia. Przy każdej umieszczone zostały, w formie napisów, najważniejsze wydarzenia z dziejów Ojczyzny. Wśród nich jest m.in. chrzest Polski, zjazd Gnieźnieński, czy także najazd Tatarów na Polskę. Stacje te uświadamiają nam, że nasza polskość wynika z wartości chrześcijańskich i powinny być one dla nas zawsze fundamentem.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska