• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Triumf Sereny Williams

Poniedziałek, 9 września 2013 (09:04)

Amerykanka Serena Williams odniosła 17. zwycięstwo w Wielkim Szlemie, wygrywając po raz piąty turniej US Open na twardych kortach w Nowym Jorku. Liderka rankingu tenisistek WTA Tour pokonała w niedzielnym finale Białorusinkę Wiktorię Azarenkę 7:5, 6:7 (6-8), 6:1.

Williams była zdecydowaną faworytką niedzielnego finału, nie tylko ze względu na miażdżącą przewagę w zwycięstwach w Wielkim Szlemie (17-2). Amerykanka, która 26 września będzie obchodzić 32. urodziny, miała przed tym meczem korzystny bilans pojedynków z Azarenką 12-3, a na twardych kortach 7-3. Choć akurat w tym sezonie przegrała z nią obydwa mecze na betonowej nawierzchni w lutym w Dubaju i w sierpniu w Cincinnati.

Początek wczorajszego finału rozgrywanego w słońcu, ale przy mocnym i porywistym wietrze, przyniósł obustronne przełamania podań. Później jednak obie tenisistki utrzymywały konsekwentnie swoje gemy serwisowe do stanu 5:5. Wtedy Williams zyskała breaka, a chwilę po tym – po 58 minutach gry – wygrała pierwszą partię 7:5, wykorzystując pierwszego setbola.

Drugie potężne uderzenie ze strony Amerykanki nastąpiło zaraz po tym, gdy od razu przełamała serwis rywalki, a następnie objęła prowadzenie 2:0 i 4:1, po tym jak Białorusinka od 30-30 popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, co wyraźnie podcięło jej skrzydła. Jednak przeciwniczka przyszła jej nieoczekiwanie w sukurs, oddając własne podanie na 4:2.

To dodało wiary w siebie Azarence, która zaczęła grać niemal koncertowo, a przede wszystkim znów udawało jej się rozstrzygać na swoją korzyść mordercze wymiany z linii głównej. Wyszła na 3:4.

Jednak kolejny gem był prawdziwą demonstracją siły Amerykanki, która niemal zmiotła przeciwniczkę z kortu swoim serwisem, podwyższając prowadzenie na 5:3. Azarenka odrobiła stratę i wyszła na 5:5, by zaraz po tym stracić serwis. Ale znów wyrównała i doprowadziła do tie-breaka. W nim zmarnowała dwa setbole od stanu 6-4, ale przy trzecim pomogła jej rywalka niewymuszonym błędem.

Decydujący set był wyrównany tylko do stanu 1:1, bowiem w miarę upływu czasu w grę Białorusinki wkradły się nerwy i brak cierpliwości. Za to Amerykanka otrząsnęła się i zaczęła grać na swoim najwyższym poziomie. Zdobyła pięć ostatnich gemów całkowicie przejmując całkowicie inicjatywę na korcie. Wykorzystała drugiego meczbola, po dwóch godzinach i 45 minutach zaciętej walki.

Williams wygrała w Nowym Jorku 2,6 miliona dolarów plus bonus milion dolarów za pierwsze miejsce w rankingu US Open Series, cyklu poprzedzającego wielkoszlemową imprezę. Natomiast Azarenka otrzymała czek na 1300 mln oraz premię w wysokości 250 tys. dol.

Na starcie tegorocznego US Open stanęły trzy polskie tenisistki. W singlu Agnieszka Radwańska (nr 4) dotarła do 1/8 finału, w której nieoczekiwanie poniosła porażkę z Rosjanką Jekateriną Makarową (nr 24) 4:6, 4:6. Natomiast jej młodsza siostra Urszula odpadła w drugiej rundzie, przegrywając z Amerykanką Sloane Stephens (nr 15) 1:6, 1:6.

Natomiast w grze podwójnej nie powiodło się w pierwszym meczu Alicji Rosolskiej, która zgłosiła się do rywalizacji z Gruzinką Oksaną Kałasznikową. Uległy Węgierce Timei Babos i Włoszce Francesce Schiavone 6:7 (5-7), 2:6.

Tegoroczny US Open zakończy się w dziś wieczorem. Wtedy w finale singla mężczyzn spotkają się również dwaj najwyżej notowani zawodnicy – sześciokrotny triumfator imprez wielkoszlemowych Serb Novak Djokovic (nr 1) i Hiszpan Rafael Nadal (nr 2), który zmierza po 13. tytuł w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie.

W Nowym Jorku wystartowało w singlu trzech Polaków: Jerzy Janowicz (nr 14), Łukasz Kubot i Michał Przysiężny, ale wszyscy ponieśli porażki w pierwszej rundzie. 

IK, PAP