• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Telewizja Trwam jest potrzebna Narodowi i Polsce

Poniedziałek, 23 lipca 2012 (06:42)

Do obrony Telewizji Trwam i wolności mediów dołączyło w minioną sobotę przeszło dwa tysiące mieszkańców Pabianic w archidiecezji łódzkiej.

Marsz zakończyła Msza św. w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. - Kościół musi być budowany przy wykorzystaniu mediów - mówił w homilii ks. prałat Ryszard Olszewski, dziekan dekanatu pabianickiego. Dlatego, jak powiedział kaznodzieja, trzeba czynić wszystko, by Telewizja Trwam otrzymała miejsce na cyfrowym multipleksie, bo jest to medium bardzo potrzebne Narodowi i Polakom mieszkającym zarówno w Ojczyźnie, jak i poza jej granicami.

- Marsz jest wyrazem protestu przeciwko arogancji władzy - wyznał "Naszemu Dziennikowi" Marian Koczur z Solidarnej Polski, jeden z inicjatorów pabianickiego marszu.

Uczestniczyli w nim licznie młodzi mieszkańcy Pabianic. Powiedzieli nam, że biorą udział w marszu, aby zaprotestować przeciwko ograniczaniu możliwości nadawania Telewizji Trwam, stacji, która jest źródłem prawdziwej informacji. Bo - jak ocenili - bez takiej możliwości dociera do nas tylko przekaz wygodny dla rządzących. A to już jest zwykła manipulacja.

Marsz zakończył się odczytaniem listu skierowanego do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Stwierdzono w nim m.in., że "u progu XXI wieku, żyjąc w okupionej niezliczoną ilością ofiar Rzeczypospolitej, jesteśmy dzisiaj ponownie świadkami ograniczania swobód obywatelskich i dostępu do prawdy". Wskazano, że demokracja staje się formą dyktatury zwycięskiej formacji.

Marek Zygmunt