Kolej nieprzystosowana do podróżnego
Czwartek, 5 września 2013 (12:45)Sytuacja na kolei jest taka, jak wszyscy widzą: kolej jest rozkopana, rozkład jazdy jest tak ustawiony, że jak kiedyś pociąg jechał na danym odcinku 3-3,5 h, to teraz jedzie 5-6 h.
Może i nie ma opóźnień, ale jest wydłużony rozkład jazy. Roboty są permanentne, przez co rozkład jazdy jest nieprzystosowany do podróżnego, nie mówiąc już o ruchu towarowym, gdzie pociągi jeżdżą nad morze parę dni. Jest to fatalna sytuacja dla kolei od strony organizacyjnej.
Jeżeli chodzi o stronę pracowniczą, na razie udało nam się podpisać porozumienie dotyczące ulg przejazdowych na rok 2014 i lata następne.
W PKP Cargo wynegocjowaliśmy po bardzo ciężkich negocjacjach Pakt Gwarancji Pracowniczej w razie ewentualnej prywatyzacji, czyli debiutu giełdowego tej spółki. Pod koniec sierpnia udało się też wynegocjować podwyżkę w spółce Intercity.
Myślę, że dzięki akcji 11-14 września i ogłoszeniu ewentualnego, późniejszego strajku generalnego uda się nam jeszcze więcej wynegocjować. Jednocześnie jako związkowiec chciałbym podkreślić, że rządzący wiele obiecują, ale niczego nie możemy być pewni.
Władza powinna zrobić jedną, prostą rzecz. To, co jest w całej Europie i w większości krajów świata – utrzymanie linii kolejowej powinno się odbywać tak jak utrzymanie dróg, to znaczy z budżetu.
Stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej w Polsce należą do najwyższych w Europie. I tak w naszym kraju stawki te pochłaniają średnio 30 proc. kosztów ponoszonych przez spółki kolejowe.
Na pewno jest wyrok Europejskiego Trybunału Stanu w Strassburgu, który zmusza Polskę do obniżenia stawek na przyszły rok, bo okazuje się, że od 2004 r. one były źle naliczane i były strasznie zawyżone.
Zawyżane były dlatego, że budżet państwa zamiast ponosić koszty utrzymania i dróg kolejowych, przerzucał to na przewoźników, zbierał z nich haracz. Sytuacja dla budżetu jest teraz naprawdę fatalna, ponieważ musi obniżyć stawki (około półtora miliarda rocznie musi dołożyć do Polskich Linii Kolejowych). Chcemy, aby ta kolej stanęła na nogi.
not. AM
Autor jest przewodniczącym Prezydium Sekcji Kolejowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.
Henryk Grymel