Ossowski bojkot
Czwartek, 5 września 2013 (02:08)Wołomińska „Solidarność” wytyka miejscowym samorządowcom, że nie chcieli uczestniczyć w uroczystościach w Ossowie, ponieważ połączono je z odsłonięciem popiersia gen. Franciszka Gągora.
List protestacyjny w tej sprawie został wystosowany do przewodniczącego rady miejskiej. – Zarząd NSZZ „Solidarność” wyraża głębokie ubolewanie z powodu bojkotu uroczystości w Ossowie w dniu 15 sierpnia 2013 roku przez 10 radnych – podkreśla jego przewodniczący Józef Radzio.
Związkowcy wymieniają nazwiska radnych wywodzących się z kilku lokalnych ugrupowań, wśród nich przewodniczącego rady Marcina Dutkiewicza, a także innych radnych. Z mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, współrządzącej w radzie – Michała Milewskiego i Joannę Pełszyk. Z Klubu Radnych „Wspólny Wołomin” – Wojciecha Plichtę, Dominika Kozaczkę i Emila Wiatraka, oraz z Samorządowego Komitetu Wyborczego – Marka Górskiego, Grzegorza Szewczyka, Andrzeja Żelezika i Janusza Krawczyka.
– Protest tych radnych nie znajduje uzasadnienia, gdyż pamięć o żołnierzach Cudu nad Wisłą nie była w żaden sposób umniejszona. Oddanie hołdu bohaterom 1920 roku stanowiło główny rdzeń uroczystości, począwszy od odsłonięcia tablicy poświęconej Węgrom wspierającym Polskę w walce z bolszewikami, Apelu Poległych przy krzyżu upamiętniającym męczeńską śmierć ks. Ignacego Skorupki do uroczystej Mszy Świętej rocznicowej – wskazuje Radzio.
Dalej podkreśla, że „Dolina Dębów Smoleńskich jest inicjatywą społeczną i nie jest bezpośrednio związana z żadną partią polityczną”, a „wielu żołnierzy walczących w Bitwie Warszawskiej zostało zamordowanych w Katyniu i stąd ścisła analogia 1920 – 1940 – 2010”. – Dopełnieniem tej przepięknej uroczystości było odsłonięcie popiersia gen. Franciszka Gągora, szefa Sztabu Generalnego WP, w Święto Wojska Polskiego – uważa związkowiec.
Radni, którzy nie uczestniczyli w uroczystościach, uważają, że nie powinno być tam elementów związanych z katastrofą smoleńską. – Poszło wyłącznie o to, że po raz drugi do obchodów Bitwy Warszawskiej dołączone są rzeczy związane z katastrofą smoleńską i o to chodzi. Uważamy, że bardziej zasadna jest data 10 kwietnia – tłumaczy Plichta. Jak dodaje, łączenie tych dwóch wydarzeń zdaniem tych radnych jest „wysoce niezasadne”. – Jesteśmy dumni, że reprezentujemy gminę, gdzie leży Ossów, sami wnioskowaliśmy o powstanie muzeum upamiętniającego rok 1920, ale nie zgadzamy się na łączenie tych dwóch spraw – mówi. – Mieszanie w to śp. gen. Gągora nie jest właściwe – ocenia Plichta.
Bojkotu części radnych nie rozumie ich kolega z rady. – To jest jeden ciąg historyczny, w który się wpisuje także katastrofa w Smoleńsku, zwłaszcza że to był dzień Wojska Polskiego. Kiedy odsłaniać pomnik generała Gągora, szefa Sztabu Generalnego, jak nie wówczas? – mówi radny Kazimierz Tarapata (PiS). – Nie powinno się przy takich uroczystościach psuć tego wszystkiego, to jest zakłócanie tych uroczystości, budowanie złego wizerunku gminy – uważa.
Józef Radzio przypomina radnym sprawę sprzed kilku lat. „Dlaczego zabrakło Państwa zdecydowanego sprzeciwu, gdy w 90. rocznicę Cudu nad Wisłą czciliście Państwo mogiłę bolszewicką z bagnetami skierowanymi wprost na Warszawę? Oburzona tym faktem społeczność lokalna nie znalazła u Państwa pomocy i wsparcia” – stwierdza. „Zestawienie reakcji na zaistniałe wydarzenie odsłonięcia popiersia polskiego generała – sprzeciw, uhonorowanie bolszewickich najeźdźców – aprobata, źle świadczy o intencjach niektórych samorządowców i kłóci się z wrażliwością narodową Polaków” – stwierdza. Ma nadzieję, że radni zdobędą się na refleksję.
Zenon Baranowski