• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Obligacje na obietnice

Czwartek, 5 września 2013 (02:00)

Do oddania aktywów rząd chce zmusić fundusze emerytalne ustawą. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przejmie ponad połowę ich pieniędzy. Co to oznacza dla przyszłych emerytów?

Rząd zamienia obligacje na obietnice. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przejmie ponad połowę aktywów zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych, a uczestnictwo przyszłych emerytów w OFE będzie dobrowolne – przewidują rozwiązania przygotowane przez rząd. Do oddania aktywów rząd chce przynaglić fundusze emerytalne ustawą. W zamian OFE mogą liczyć na liberalizację ich polityki inwestycyjnej – uzyskają m.in. większe możliwości transferu środków na inwestycje zagraniczne.

Rada Ministrów, poza przyjęciem projektu ustawy budżetowej na przyszły rok, która zgodnie z Konstytucją musi zostać przekazana do Sejmu do końca września, prze- dyskutuje dziś kierunkowe propozycje zmiany funkcjonowania otwartych funduszy emerytalnych. Propozycje co do przyszłości OFE przedstawił wczoraj premier Donald Tusk.

Ustawa zmieniająca funkcjonowanie systemu emerytalnego miałaby wejść w życie od przyszłego roku. Uwzględniając vacatio legis oraz trzymiesięczny czas na decyzję ubezpieczonych w sprawie przynależności do OFE, system emerytalny w nowym kształcie – jak tłumaczył minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz – mógłby funkcjonować od połowy 2014 roku.

Zakładane przez rząd zmiany przewidują przede wszystkim przejęcie przez ZUS, na mocy ustawy, aktywów funduszy emerytalnych w wysokości odpowiadającej ich lokacie w obligacje Skarbu Państwa i obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa.

Oznacza to, że ZUS przejąłby 51,5 proc. aktywów OFE. Jednocześnie każdy członek funduszu mógłby zdecydować, czy nadal chce należeć do otwartego funduszu emerytalnego. Na decyzję w tej sprawie każdy miałby trzy miesiące. Niezłożenie w tym terminie do ZUS deklaracji o chęci pozostania w OFE oznaczałoby automatyczne przeniesienie ubezpieczonego do ZUS, bez możliwości późniejszego powrotu do OFE.

ZUS rozpocząłby także przejmowanie, na 10 lat przed przejściem na emeryturę, kapitału zgromadzonego przez przyszłego emeryta w OFE – każdego roku jedną dziesiątą kapitału. To Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacałby emerytury z obu filarów. Utrzymana zostanie także instytucja emerytury minimalnej, gwarantowanej również dla członków OFE. Rząd zapowiedział też zmniejszenie „o połowę” opłat pobieranych przez fundusze.

Premier Donald Tusk starał się przekonywać, że cała operacja ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa wypłaty emerytur. Wyjaśniał również, co będzie oznaczało przejęcie obligacji przez ZUS – obligacje zostaną umorzone, a państwo obiecuje, że wynagrodzi tę operację obywatelom przyszłą emeryturą. – Przesunięcie części obligacyjnej do ZUS tak naprawdę jest zamianą tych obligacji, które są dzisiaj w dyspozycji OFE, na taką wierzytelność przyszłą, gwarantowaną przez państwo na poziomie ustawowym.

Co oznacza, że ta część obligacyjna umorzona i zamieniona na gwarancje co do wierzytelności przyszłej wobec obywateli jest równie bezpieczna – stwierdził Tusk.

Nie jest jednak wielkim odkryciem, że przejęcie aktywów OFE przez ZUS ma wpłynąć na obniżenie, na papierze, wskaźników polskiego zadłużenia.

Pogrążając kraj w długach na niespotykaną dotąd skalę, rząd Donalda Tuska dociera do ściany zadłużenia sięgającego 60 proc. produktu krajowego brutto, którego według Konstytucji nie można przekroczyć. W tym roku, przy okazji nowelizacji ustawy budżetowej, był zmuszony zawiesić nawet funkcjonowanie jednego z progów ostrożnościowych, aby móc się bardziej zadłużyć. W przeciwnym wypadku nie byłby w stanie skonstruować budżetu państwa bez drastycznych cięć wydatków. Minister finansów, wicepremier Jacek Rostowski poinformował, że zmiana długu publicznego, wskutek przejęcia połowy aktywów OFE przez ZUS, spowoduje obniżenie długu o około 8 proc. PKB.

Ruletka z OFE

Inicjatywie przejęcia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych aktywów OFE odpowiadających udziałowi w aktywach obligacji skarbowych i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa towarzyszyć będzie wprowadzenie dla OFE zakazu kupowania tego typu obligacji.

Otwartym funduszom emerytalnym pozostanie więc praktycznie „gra na giełdzie”. Rząd chce także przekonywać fundusze do nabywania obligacji przedsiębiorstw. Od osób, które zdecydują się zadeklarować pisemnie pozostanie w OFE, do funduszy emerytalnych będzie trafiała składka w wysokości 2,92 proc. podstawy wymiaru, czyli 40 proc. pierwotnej składki przekazywanej do OFE, praktycznie odpowiadającej 40-procentowemu limitowi ograniczającemu do tej pory lokaty funduszy emerytalnych w akcje.

Zakaz inwestycji w państwowe obligacje oznacza, że w praktyce fundusze emerytalne – jako lokujące środki w akcje – mogą być uznawane za fundusze wysokiego ryzyka. Dodatkowo rząd poinformował wczoraj, że zniesiony zostanie tzw. benchmark OFE – punkt odniesienia, który – w pewnym stopniu – pozwalał na ocenę efektywności funkcjonowania funduszy w odniesieniu do funduszy konkurencyjnych.

Jeśli OFE osiągnęło wynik inwestycyjny poniżej minimalnej stopy zwrotu, opartej na średniej ważonej stopie zwrotu wszystkich funduszy, to zarządzające nim towarzystwo emerytalne było zobowiązane dopłacić do średniej stopy zwrotu z własnej kieszeni.

Transfer bez ograniczeń

Zapowiedziana przez rząd likwidacja benchmarku to jednak nie jedyna niespodzianka, która może choć trochę osłodzić właścicielom OFE nacjonalizację połowy zarządzanych przez nich aktywów. Doczekają się bowiem, postulowanej przez nich, daleko idącej liberalizacji polityki inwestycyjnej w zakresie inwestycji zagranicznych.

Ograniczenia co do transferu za granicę środków odkładanych na emerytury – obowiązuje limit 5 proc. aktywów – kwestionowała Komisja Europejska. A przed dwoma laty Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że Polska, ograniczając możliwość inwestowania funduszy emerytalnych za granicą, złamała unijne prawo, limitując przepływ kapitału.

– Mamy ustawę, która będzie procedowana i która spełnia warunki wyroku – poinformował wczoraj wicepremier Rostowski. Zanim rząd przygotuje projekt ustawy, w którym znajdą się nowe regulacje dotyczące funkcjonowania OFE, dokończony zostanie raport w sprawie funkcjonowania funduszy emerytalnych. Dokument trafi do parlamentu i będzie przedmiotem sejmowej debaty.

Artur Kowalski