Starosta sądu nie posłuchał
Środa, 4 września 2013 (02:09)Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wstrzymał wykonanie uchwały Rady Powiatu Augustowskiego dotyczącej wydzierżawienia samorządowego szpitala prywatnej firmie. Ale starosta się wyrokiem nie przejął i podpisał umowę.
W Augustowie powstała więc niecodzienna sytuacja prawna. Sąd poinformował, że w ubiegły czwartek nakazał wstrzymanie wykonania uchwały, ale władze powiatu dzień później podpisały umowę z dzierżawcą, twierdząc, że nic nie wiedziały o orzeczeniu.
Prawnicy starostwa zastanawiają się teraz, jakie skutki prawne będzie miało podpisanie umowy i czy jest ona ważna. Szpital przez 25 lat ma dzierżawić firma Centrum Dializa z Sosnowca. I nie ma ona wśród pracowników augustowskiego szpitala, którzy szukali też pomocy u parlamentarzystów, dobrej opinii.
Jak zauważa poseł Jarosław Zieliński (PiS), spółka z Sosnowca dzierżawi już m.in. szpital w Pszczynie na Śląsku, który pod jej zarządem przeżywa poważne kłopoty. – Centrum Dializa w pszczyńskim szpitalu do tej pory zwolniło już połowę personelu i zamknęło wiele oddziałów, tylko dlatego, że jego zdaniem, nie przynoszą one zysku – powiedział „Naszemu Dziennikowi” poseł Zieliński.
Starostwo w Augustowie broni się, że musiało szukać dzierżawcy, bo szpital ma 20 mln zł długu i samorząd nie ma możliwości jego spłaty. Pracownicy przekonują, że dług to efekt złego zarządzania placówką, a nie tego, że szpital jest publiczny.
Uchwałę dotyczącą dzierżawy szpitala zaskarżyły w wojewódzkim sądzie administracyjnym związki zawodowe działające w augustowskim szpitalu. Obawiają się one o poziom obsługi chorych po przejęciu szpitala przez dzierżawcę.
„Oddanie w dzierżawę nieruchomości szpitala ogranicza możliwość prowadzenia działalności statutowej zakładu oraz negatywnie wpłynie na warunki udzielania świadczeń zdrowotnych mieszkańcom powiatu augustowskiego” – czytamy w skardze związkowców do WSA.
Sąd, wydając orzeczenie, nie rozstrzygnął jeszcze, czy skarga pracowników jest zasadna. Ta kwestia miała być dopiero przez sędziów rozpatrywana, chodziło jednak o to, aby zabezpieczyć interesy skarżących.
Sprawa ma jednak nie tylko wymiar prawny. Decyzja radnych powiatowych w sprawie szpitala spowodowała, że w Augustowie zorganizowano akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum na temat odwołania rady. Podpisało się pod nim 6,5 tys. osób, a wymagane minimum to ponad 4,8 tysiąca. Teraz komisarz wyborczy policzy i zweryfikuje podpisy i w ciągu 30 dni powinien ogłosić decyzję o przeprowadzeniu referendum.
Adam Białous