• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Bierności Kalemby mówimy „dość”

Poniedziałek, 2 września 2013 (14:04)

Prawo i Sprawiedliwość złoży w najbliższym tygodniu  wniosek o odwołanie ministra Stanisława Kalemby z funkcji szefa resortu rolnictwa. Podstawowym zarzutem wobec działań ministra Kalemby jest okłamywanie rolników w sprawie przyszłych dopłat bezpośrednich, które będą przyznawane z Unii Europejskiej w ramach Wspólnej Polityka Rolnej na lata 2014-2020.

Minister rolnictwa mimo oczywistych faktów zapisanych w porozumieniu negocjacyjnym dotyczącym budżetu Unii Europejskiej, gdzie nastąpi drastyczne obcięcie środków finansowych dla rolników, wciąż nie mówi prawdy. Jasne jest, że będzie mniej pieniędzy europejskich w latach 2014-2020, niż było na lata 2007-2013.

Teraz już, kiedy znamy projekt nowelizacji budżetu, jasno widzimy, że nastąpi zmiana drastyczna na niekorzyść rolnictwa. Na przykład na rok 2013 przewidzianych było około 28 mld złotych, a w roku 2015 na rolnictwo przewidzianych jest jedynie 19 mld złotych. Niestety, minister Kalemba dalej twierdzi, że dopłaty się nie zmienią. Wobec takiej postawy ministra rządu Donalda Tuska uznaliśmy, że trzeba jasno powiedzieć:  „dość”, dość mówienia nieprawdy przez ministra rolnictwa.

Ten wniosek to także próba zwrócenia uwagi na całą sytuację polskiego rolnictwa, m.in na spekulacje na rynku zbóż, gdzie ceny spadły niemal o połowę. Tu także nie do zaakceptowania jest bierność ministerstwa, która nie wykorzystuje takich instrumentów jak choćby spółka Elewarr, by zahamować skutki złej sytuacji cenowej.

Składamy wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa, by rozpocząć w Sejmie poważną i merytoryczną debatę o sytuacji polskiej wsi. Chcemy, by rolnicy wcześniej dowiedzieli się, jak naprawdę będzie wyglądała sprawa dopłat. Teraz, kiedy słuchamy ministra Kalemby, nie sposób odnieść wrażenia, że chce on tę sprawę przemilczeć przed wyborami, aby rolnicy nie wiedzieli, ile dostaną pieniędzy. Dodajmy, że perspektywa finansowa UE jest na lata 2014-2020, to znaczy, że pierwsze zmniejszone dopłaty rolnicy dostaną w grudniu 2015 roku. Do wyborów niech rolnicy myślą, że wszystko jest po staremu, a po wyborach niech się dzieje, co chce – takie jest chyba rozumowanie ministra. Stąd chcemy przez wymuszenie tej debaty tym wnioskiem pokazać rzeczywisty stan Wspólnej Polityki Rolnej.

Przypomnę także, że niestety ostatnio Rosja zagroziła embargiem na import mięsa i produktów mlecznych z Polski i ta kwestia też musi zostać poruszona, gdyż nie widzimy ze strony rządu żadnych działań w tej sprawie. Oczywiście Rosja od czasu do czasu próbuje pokazać swoją siłę – u nich nie liczą się żadne argumenty merytoryczne. Ale reakcja rządu powinna być zdecydowana i jasna. Powinny zostać udostępnione wszystkie badania kontrolne naszej żywności, bo spełniamy wszystkie warunki. To są wymysły Rosji – zresztą zdarza się to nie pierwszy raz.

Rząd powinien zdecydowanie działać, powinien uruchomić struktury unijne, bo musimy pamiętać, że jesteśmy krajem nalężącym do Unii Celnej. Zamykanie granic przed naszą żywnością powinno być potraktowane jako zamykanie granic przed żywnością Unii Europejskiej. Nie widać jednak, by nasze ministerstwo czy nasz rząd zainteresował struktury unijne tą sprawą i domagał się jasnych reguł.

not. MM, AM


Henryk Kowalczyk, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Henryk Kowalczyk