Manifestacja bez PiS
Poniedziałek, 2 września 2013 (02:00)Prawo i Sprawiedliwość nie weźmie udziału w rozpoczynającej się 11 września, zaplanowanej na cztery dni manifestacji organizowanej przez największe centrale związkowe.
Wszystko wskazuje na to, że przyszłotygodniowy protest organizowany przez NSZZ „Solidarność”, Forum Związków Zawodowych oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa” odbędzie się bez czynnego udziału przodującej w wyborczych sondażach największej partii opozycyjnej. Według Prawa i Sprawiedliwości, związkowcy niewłaściwie wybrali adresata protestu. Zapowiedzieli bowiem, że miasteczko namiotowe zamierzają rozbić przed Sejmem.
– Co do przesłania jest pełna zgoda, przecież identycznie oceniamy sytuację i uważamy, że rząd koalicji PO – PSL jest rządem fatalnym. Ale wskazujemy, że w parlamencie jest siła polityczna jedna, jedyna – Prawo i Sprawiedliwość, która jest realną alternatywą wobec tego układu władzy – powiedział „Naszemu Dziennikowi” przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak.
Według szefa klubu PiS, właściwym miejscem do manifestowania protestu wobec władzy koalicji PO – PSL jest kancelaria premiera, a nie Sejm RP.
Instrukcję dla polityków PiS w sprawie postępowania wobec protestu organizowanego przez centrale związkowe, jaka miała być rozsyłana politykom w SMS-ach, podpisaną imieniem i nazwiskiem Jarosława Kaczyńskiego, opublikował wczoraj w serwisie Twitter europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski: „Sz.P., członkowie PiS, w związku z akcją protestacyjną planowaną przez związki zawodowe 14 września i zapowiedzią uczestnictwa w tych protestach polityków SLD, Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości nie wyraża zgody na uczestnictwo w tej manifestacji członków PiS oraz używanie przez kogokolwiek podczas jej trwania symboli i znaków PiS. PiS (w rocznicę marszu w obronie TV Trwam), w dniu 28 września (sobota), będzie organizatorem wspólnie z Rodziną Radia Maryja Mszy dziękczynnej oraz koncertu na placu Trzech Krzyży w Warszawie. Z poważaniem Jarosław Kaczyński Prezes PiS”.
– Jacek Kurski goni za sensacją, ale tu nie ma żadnej sensacji. Ta informacja została przekazana działaczom Prawa i Sprawiedliwości – przyznał wczoraj Mariusz Błaszczak.
Przeszkodą dla PiS staje się bowiem nie tylko miejsce protestu związkowców – zlokalizowane przed Sejmem, w którym, oprócz polityków partii rządzącej, zasiada także opozycja – co raczej by wskazywało, że jest to protest nie tylko przeciw obecnej władzy, lecz przeciwko całej klasie politycznej, ale może przede wszystkim prawdopodobna obecność wśród protestujących – współpracujących ze współorganizatorem protestu OPZZ – polityków SLD, w którym to ugrupowaniu po kolejnych wyborach parlamentarnych partia Donalda Tuska mogłaby znaleźć koalicjanta.
– Przewodniczący Duda popełnia pewien błąd, i to poważny, zapraszając na tę manifestację SLD. Leszek Miller i SLD są elementem III RP, tego układu władzy. Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy szli w jednym rzędzie z Leszkiem Millerem czy panią Senyszyn. Dla nas ci politycy nie są opozycją – ocenia Błaszczak.
Przygotowany przez związki zawodowe harmonogram akcji protestacyjnej – zaplanowanej na dni od 11 do 14 września – przewiduje m.in. pikiety przed ministerstwami: Zdrowia, Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Gospodarki, a także Spraw Wewnętrznych, Skarbu Państwa oraz Pracy i Polityki Społecznej. Po zakończeniu pikiet protestujący mają udać się pod Sejm, gdzie rozbiją miasteczko namiotowe, które będzie funkcjonować do 14 września. Organizatorzy zapowiedzieli również panele dyskusyjne i debaty eksperckie.
Artur Kowalski