• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Bliski Wschód zainteresowany PLL LOT?

Sobota, 31 sierpnia 2013 (20:22)

Linie lotnicze z Bliskiego Wschodu, takie jak Turkish Airlines i Etihad, poszukują europejskich partnerów, aby wzmocnić swoją obecność w Europie – uważają eksperci. PLL LOT może być brany przez nich pod uwagę, o ile poprawi wyniki finansowe.

Polskie Linie Lotnicze LOT realizują plan restrukturyzacji warunkowo zatwierdzony przez ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego i obecnie analizowany przez Komisję Europejską. W dokumencie zapisano, że LOT może potrzebować dodatkowej pomocy publicznej w wysokości do 381 mln zł.

Prezes PLL LOT Sebastian Mikosz podkreśla, że zrobi wszystko, aby wsparcie właściciela było jak najmniejsze. Spółka bowiem w pierwszym półroczu poprawiła o 29 mln zł swój wynik z działalności podstawowej, wobec zapisów złożonych w planie. Na koniec roku przewoźnik planuje poprawić wynik i uzyskać ok. 132 mln zł straty, wobec planu do KE, który zakłada stratę na poziomie ok. 142 mln zł.

Jednocześnie LOT poszukuje inwestora. W ocenie prezesa Mikosza, polski przewoźnik „musi dołączyć do kogoś, kto ma z definicji inną strategię”. – Najłatwiej byłoby związać naszą strategię z którymś z przewoźników europejskich ze względów m.in. kapitałowych, mentalnych. Oczywiście inwestor spoza Europy również wchodzi w grę. Każde rozwiązanie, które wprowadza branżowego inwestora – mówił w sierpniu Mikosz.

Według Lidy Mantzavinou z londyńskiego biura firmy doradczej Frost & Sullivan, duże linie lotnicze na Bliskim Wschodzie – do których zaliczamy Turkish Airlines i Etihad Airways ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – aktywnie poszukują partnerów europejskich, którzy pozwolą im wzmocnić obecność w Europie. Ponadto dzięki nim zwiększą oni przewóz pasażerów przez lotniska w Stambule i Abu Zabi.

Media w ostatnich dniach informowały, że zainteresowanie polskim przewoźnikiem wykazuje Etihad. We wrześniu ub.r. resort skarbu mówił, że w sprawie potencjalnego kupca dla LOT rozmawiano m.in. z Etihad Airways. Przewoźnik posiada prawie 30 proc. udziałów niemieckiej linii lotniczej Air Berlin, 40 proc. w Air Seychelles (linie seszelskie), prawie 3 proc. w Aer Lingus (irlandzkie linie), przejął 49 proc serbskiego JAT, który jednocześnie zmienił nazwę na Air Serbia, a ostatnio czeka na odpowiednie zgody, by sfinalizować zakup 24 proc. udziałów indyjskich linii lotniczych Jet Airways. Udziały mniejszościowe ma jeszcze w Virgin Australia.

MM, PAP