Można rządzić taniej
Środa, 28 sierpnia 2013 (18:37)To już pewne, w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie będą zmiany. W ramach reorganizacji zmniejszy się ilość departamentów, a liczba dyrektorów poszczególnych wydziałów zostanie odchudzona o jedną czwartą.
Nowy marszałek Podkarpacia Władysław Ortyl z PiS, który zastąpił odwołanego po aferze korupcyjnej Mirosława Karapytę (PSL) po zapoznaniu się ze strukturą zatrudnienia w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie stwierdził, że jest ona przerośnięta i podjął decyzję o odchudzeniu tej instytucji.
W związku z nową strukturą organizacyjną urzędu marszałkowskiego przyjętą przez Zarząd Województwa Podkarpackiego z 20 do 15 zmniejszy się liczba departamentów, które dotychczas się dublowały. Dzięki temu praca w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie ma być bardziej efektywna. Połączone zostaną m.in. departamenty organizacyjny i administracyjny, audytu i kontroli, rolnictwa i geodezji, rozwoju regionalnego i strategii. Natomiast departament edukacji, nauki i sportu zostanie włączony do departamentu promocji i turystyki.
Ponadto w urzędzie, który zatrudnia obecnie blisko 900 pracowników, liczba dyrektorów wydziałów i ich zastępców zostanie ograniczona z 54 do 38.
Nie oznacza to jednak zwolnień, bo jak oznajmia marszałek Władysław Ortyl, dyrektorzy otrzymali już propozycje pracy na innych stanowiskach i to od nich zależy, czy zgodzą się z tym stanem rzeczy. Na podjęcie decyzji mają dwa tygodnie. Jeżeli w tym czasie nie zaakceptują zaproponowanych zmian w umowie, będą mieli prawo odejść z pracy.
– Nie przewiduję tu żadnych zwolnień grupowych czy dyscyplinarnych – zapowiada marszałek Ortyl. Dodaje, że reorganizacja podyktowana jest nie tylko szukaniem oszczędności, ale też względami praktycznymi. – Chcemy, aby ten schemat był funkcjonalny, żeby nie było pokrywania się albo dublowania funkcji, albo sytuacji, kiedy nie wiadomo, który departament ma się zająć daną sprawą – uważa marszałek Ortyl. Podkreśla, że były przypadki, kiedy instytucje kontrolne były rozrzucone po poszczególnych departamentach i zdarzało się, że miał dylemat, kogo pytać o konkretne sprawy. Zmiany w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie zostaną wdrożone w ciągu dwóch najbliższych tygodni, a planowana reorganizacja ma przynieść rocznie ok. miliona złotych oszczędności.
Mariusz Kamieniecki