Ostatnia prosta Legii
Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 (18:06)W Warszawie na Łazienkowskiej, przy zamkniętej „Żylecie”, piłkarze Legii powalczą o awans do Ligi Mistrzów. Zadanie jest realne, bo w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji w Bukareszcie ze Steauą padł remis 1:1. Na taki sukces kiibice czekają od 17 lat.
Spotkanie odbędzie się jutro o godz. 20.45.
Spotkanie w Rumunii tchnęło w podopiecznych Jana Urbana optymizm. Jak sami powtarzają, przekonali się, że Steaua nie jest poza zasięgiem i przy dobrej grze są w stanie ją pokonać. Przywieźli także cenny remis. – O takim wyniku marzyliśmy. Teraz wszystko jest w naszych rękach – powiedział trener.
Jak ważne jest to spotkanie dla stołecznego klubu, pokazał także sobotni mecz z Lechią Gdańsk. Urban wystawił drugi skład, zmienił aż dziesięciu zawodników w porównaniu z pierwszym starciem z Rumunami. Przegrał 0:1, ale na konferencji nie był zmartwiony.
– Nie róbmy z tego dramatu. Liga jest długa, wiele się jeszcze wydarzy, a my skupiamy się na walce o Ligę Mistrzów. Nie chciałem ryzykować żadnych kontuzji, dlatego też zrobiłem takie rotacje. Nie znaczy to jednak, że nikt w konfrontacji z Lechią mnie do siebie nie przekonał – ocenił szkoleniowiec.
Piłkarze Legii tym razem nie będą mogli liczyć na wsparcie „Żylety” – trybuny, na której zasiadają najzagorzalsi kibice stołecznej drużyny. Została ona zamknięta przez UEFA za transparent w meczu w Walii z The New Saints FC.
Jeśli Legii uda jej się wyeliminować Steauę Bukareszt (w pierwszym meczu był remis 1:1), zarobi co najmniej 8,6 mln euro (ok. 36 mln zł). Tyle UEFA płaci za sam awans do fazy grupowej.
Gra toczy się zatem nie tylko o prestiż, ale i o duże pieniądze. Stołeczna ekipa zapewniła sobie już udział w fazie grupowej Ligi Europejskiej, ale będzie to jedynie nagroda pocieszenia. Różnice w kwotach w porównaniu z Champions League są olbrzymie.
W ostatniej rundzie kwalifikacji LM jest dziesięć par. Pięć z tzw. ścieżki mistrzowskiej, czyli z udziałem drużyn, które w poprzednim sezonie zdobyły tytuł w swoich krajach – m.in. Legia, Steaua oraz Celtic Glasgow.
IK, PAP