• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Anna Walentynowicz patronką skweru

Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 (17:01)

Śródmiejski skwer we Wrocławiu od dziś nosi imię legendarnej związkowej działaczki Anny Walentynowicz. Dzień nadania imienia nie jest przypadkowy, bo 26 sierpnia rozpoczął się w zajezdni wrocławskiego MPK strajk solidarnościowy ze stoczniowcami w Gdańsku.

– To właśnie Annie „Solidarność” Walentynowicz zawdzięczamy, że mieliśmy jeszcze szansę strajkować, bo to przede wszystkim ona z innymi koleżankami dziesięć dni wcześniej podsyciła strajk w gdańskiej stoczni, gdzie zdecydowano już o zakończeniu protestu. Bez Ani nie byłoby ani „Solidarności”, ani wolnej Polski. Dlatego tak nam zależało, aby uczcić jej pamięć właśnie w ten sposób – powiedział podczas uroczystości przewodniczący zarządu regionu NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk Kazimierz Kimso.

Wybór skweru nie był przypadkowy. Działaczom dolnośląskiego związku zależało, by to Walentynowicz patronowała miejscu, gdzie znajduje się figura Matki Boskiej Niepokalanej.

– Podczas II wojny światowej w tym miejscu pod drzewem, na którym znajdowała się kapliczka, gestapo rozstrzeliwało Niemców, którzy sprzeciwiali się niszczeniu miasta. Tych niepokornych i niegodzących się na złe traktowanie innych ludzi, tych sprzeciwiających się niesprawiedliwości. Teraz pod tą figurą często się modlimy. Z naszej parafii przychodzi tutaj nawet 200 osób na majówki. Jest w tym gronie sporo młodych ludzi i to ważne, że teraz będą przychodzić na skwer im. Anny Walentynowicz, osoby, która także walczyła o sprawiedliwość i ludzką godność – powiedział ksiądz Jan Opala z parafii Świętego Wawrzyńca, w której działa duszpasterstwo akademickie „Wawrzyny”.

Gościem uroczystości był wnuk patronki Piotr Walentynowicz, który w imieniu całej rodziny podziękował działaczom związkowym, władzom miasta i wrocławskiej społeczności za pamięć o Annie Walentynowicz.

Jak podkreślił, wrocławski skwer to dopiero drugie miejsce upamiętnienia czołowej działaczki Wolnych Związków Zawodowych i NSZZ „Solidarność”. Od 2011 r. jej imię nosi też rondo w Gdyni.

– Moja babcia miała ciężkie życie, które po przełomie w 1989 r. wcale się nie poprawiło. Wiele osób ją niszczyło, oczerniało, zarzucało bzdury, bo wiedzieli, że babcia jest bezkompromisowa. Babcia jest atakowana nawet po swej tragicznej śmierci, dlatego dla naszej rodziny to takie ważne, że we Wrocławiu nazwaliście jej imieniem ten piękny skwer. Dziękujemy za tę pamięć – powiedział Piotr Walentynowicz.

Dzisiejsza uroczystość rozpoczęła obchody 33. rocznicy powstania „Solidarności” na Dolnym Śląsku, które będą trwały od 26 sierpnia do 7 września, a ich program jest bardzo atrakcyjny.

IK, PAP