Pozorny spadek bezrobocia
Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 (11:55)Jak poinformował dzisiaj Główny Urząd Statystyczny, bezrobocie w lipcu wyniosło 13,1 proc. wobec 13,2 proc. w czerwcu.
Należy tutaj podkreślić, że zmiany na poziomie bezrobocia, biorąc pod uwagę czynniki sezonowe, rok w rok są zazwyczaj o wiele większe niż w tym roku.
Sezonowe zmniejszenie bezrobocia w okresie wzmożonej pracy w rolnictwie powinno kształtować się na poziomie przynajmniej 1 proc. Tymczasem w lipcu mamy do czynienia z 0,1 proc., w związku z tym można się spodziewać w miesiącach jesiennych znacznego wzrostu bezrobocia.
Ten wzrost bezrobocia spowodowany będzie m.in nowym rocznikiem absolwentów wyższych uczelni, a także planowanymi zwolnieniami wśród nauczycieli, ograniczeniami w administracji publicznej oraz zapowiadanymi zwolnieniami grupowymi w sektorze przedsiębiorstw.
Trzeba także podkreślić, że zmiana stopy bezrobocia jest zmianą pozorną, która przede wszystkim wynika ze zmiany sposobu liczenia zarejestrowanych bezrobotnych przez Główny Urząd Statystyczny.
Gdyby GUS trzymał się starej metody naliczania bezrobotnych, mielibyśmy prawdopodobnie do czynienia ze wzrostem bezrobocia, pomimo czynników sezonowych.
Główny Urząd Statystyczny powinien podawać stopę bezrobocia obliczoną starą metodą, by można było widzieć trend gospodarczy. Zmiana sposobu liczenia bezrobocia zaburza rzeczywisty obraz koniunktury gospodarczej. Jest „kreatywną księgowością” w statystyce.
Dodajmy także, że GUS nie uwzględnia w swoich statystykach i danych osób, które wyemigrowały w poszukiwaniu pracy za granicę, nie mając perspektyw w Polsce. Gdyby młodzi ludzie pracujący za granicą powrócili do Polski, mielibyśmy bezrobocie na poziomie Hiszpanii czy Grecji.
not. MM
Jerzy Bielewicz, finansista, prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”
Jerzy Bielewicz