MON chce wniosku
Sobota, 24 sierpnia 2013 (02:09)Ministerstwo obrony nie spieszy się z pośmiertnym awansem rtm. Witolda Pileckiego. Czekamy na odpowiedni wniosek – tłumaczy resort. To jest powinność MON – ripostują organizacje kombatanckie.
Po upadku komunizmu postać bohaterskiego rtm. Pileckiego była stopniowo przypominana i honorowana. Począwszy od rehabilitacji w 1990 r., poprzez książki, albumy, filmy, pomniki, nazwy szkół i ulic, po najwyższe odznaczenia jak Order Orła Białego przyznany pośmiertnie w 2006 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Brakuje jednak awansu rotmis- trza na wyższy stopień oficerski. MON tłumaczy, że czeka na wniosek w tej sprawie.
– Do Departamentu Kadr MON nie wpłynął wniosek o pośmiertne mianowanie rotmistrza Witolda Pileckiego, który byłby podstawą do wszczęcia procedury mianowania – wyjaśnia ppłk Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON. – W chwili wystąpienia przez uprawniony podmiot o mianowanie Departament Kadr przystąpi do jego rozpatrzenia – dodaje.
– To jest postać tak wielka, że to sam resort obrony narodowej powinien podjąć w tej sprawie inicjatywę. Rotmistrz Pilecki jest jedną z piękniejszych, a jednocześnie najbardziej symbolicznych postaci tamtej epoki – podkreśla dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
MON powołuje się na ustawę o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej z 1967r. oraz rozporządzenie ministra obrony narodowej z 2010 r. w sprawie mianowania na stopnie wojskowe. Zgodnie z nimi „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”, w uznaniu ich zasług, „z tytułu udziału w walkach o niepodległość państwa polskiego” oraz „z tytułu działalności na rzecz suwerennej i demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej” może nastąpić „pośmiertne mianowanie na wyższy stopień wojskowy. Mianowanie to może nastąpić tylko raz”. Mianowania tego dokonuje minister obrony narodowej, a w pewnych przypadkach prezydent.
Nie do końca są jasne przepisy wskazujące, kto występuje z takim wnioskiem o nominacje, o którym mówi MON. Rozporządzenie stanowi, że mogą to być m.in. „władze naczelne stowarzyszeń zrzeszających żołnierzy”, którzy brali udział w walkach o niepodległość państwa polskiego, lub właściwy „wojskowy komendant uzupełnień”.
W tym wyliczeniu brakuje szefa MON. Czy to oznacza, że organ, który dokonuje mianowania, nie może sam wystąpić z taką inicjatywą?
„Nasz Dziennik” spytał MON o istniejącą praktykę w resorcie, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
– Pewnie że mogą wystąpić z taką inicjatywą jakieś środowiska kombatanckie, chociażby i my jako Porozumienie czy Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, ale sądzę, że byłoby dobrze, żeby inicjatywa wyszła ze strony władz państwowych – uważa Bukowski.
Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy AK, zapewnia, że jego środowisko stara się, aby odznaczenia otrzymali wszyscy zasługujący na to kombatanci. Ale w tej kwestii odsyła do zajmującego się kwestiami odznaczeń wiceprezesa Zarządu Głównego ŚZŻAK Jerzego Żelaśkiewicza, który akurat jest na urlopie.
– Nic mi nie wiadomo o tym –stwierdza historyk IPN Jacek Pawłowicz, autor albumu o Pileckim, pytany, czy pojawiały się inicjatywy dotyczące awansowania rotmistrza.
– Absolutnie powinien nastąpić taki gest w jego stronę, Order Orła Białego został mu już przyznany, w związku z tym jedyna rzecz, która pozostaje, to awans, nic innego w polskim systemie honorowania nie ma – podkreśla Bukowski.
Zwraca uwagę, że niedługo może nastąpić identyfikacja szczątków Pileckiego wśród tych wydobytych podczas ekshumacji na Powązkach.
– Prędzej czy później zostaną te szczątki zidentyfikowane. To byłaby znakomita okazja do awansu przy ponownym pochówku, gdziekolwiek by on nie był, ale można to zrobić i bez tej okazji, to może być 11 listopada, 15 sierpnia lub inna data – wskazuje.
Ostatnim awansem Pileckiego był ten z 11 listopada 1943 r., kiedy otrzymał stopień rotmistrza, czyli odpowiednik kapitana. W okresie międzywojennym oraz w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie stopień ten funkcjonował w kawalerii i formacjach pancernych o kawaleryjskim rodowodzie. Stopień rotmistrza był używany w Wojsku Polskim do 1947 roku.
Zenon Baranowski