• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

W Kuropatach upamiętnili polskich żołnierzy

Piątek, 23 sierpnia 2013 (19:22)

Pamiątkową tabliczkę poświęconą urodzonym na terytorium dzisiejszej Białorusi polskim żołnierzom, których zamordowało sowieckie NKWD w latach 1939-1941, odsłonił dzisiaj w Kuropatach koło Mińska historyk z białoruskiego oddziału Memoriału Ihar Kuzniacou.

Metalowa tabliczka zawisła na jednym z drzew w uroczysku w Kuropatach, gdzie spoczywają tysiące ofiar sowieckich służb bezpieczeństwa. W uroczystości uczestniczyło około 20 osób, w tym m.in. szef białoruskiego oddziału Memoriału Uładzimir Ramanouski oraz wiceszefowa nieuznawanego przez władze białoruskie Związku Polaków na Białorusi Helena Marczukiewicz.

– Odsłaniamy ten znak pamiątkowy w Europejski Dzień Ofiar Stalinizmu i Nazizmu – podkreślił Kuzniacou. Marczukiewicz oceniła zaś: „Dobrze, że spotkaliśmy się tutaj i coś się robi. Mamy nadzieję, że to nie pójdzie na marne”.

Działacze białoruskiego oddziału Memoriału już dwukrotnie podejmowali próby postawienia w Kuropatach podobnego znaku. Pod koniec października 2012 roku położyli kamień węgielny pod pomnik poświęcony polskim oficerom zamordowanym na Białorusi w 1940 i 1941 roku, ale został on zniszczony. Podobny los spotkał postawiony miesiąc później drewniany krzyż.

Postawienie w Kuropatach tych pamiątkowych znaków wywołało dyskusję wśród białoruskich polityków i historyków. Część z nich, w tym przebywający na emigracji szef Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej Białoruski Front Narodowy Zianon Paźniak, wskazywała bowiem, że nie wiadomo na pewno, czy polscy oficerowie spoczywają akurat w tym miejscu.

Jak zaznaczył Kuzniacou, odsłonięta tabliczka jest poświęcona żołnierzom armii polskiej zamordowanym przez NKWD niezależnie od narodowości – Polakom, Białorusinom i innym, którzy mieszkali na tych terenach. Dotyczy też wszystkich żołnierzy armii polskiej, gdyż – jak wskazał – „rozstrzeliwano nie tylko oficerów, ale też szeregowych żołnierzy, a niektórych jeńców pojmanych po pierwszych walkach zabijano bez żadnego sądu czy śledztwa”.

– Nie znamy miejsca rozstrzeliwania oficerów polskiej armii w 1940 roku. Dlatego (ta tabliczka) to symbol wszystkich poległych żołnierzy polskiej armii urodzonych na Białorusi, i zabitych nie tylko na jej terytorium. Nie wiemy, czy w Kuropatach spoczywają ich szczątki – wskazał historyk.

W Kuropatach od 1994 roku stoi też metalowy Krzyż Polski, upamiętniający wszystkich Polaków pomordowanych w okresie stalinowskich represji.

MM, PAP