"Zero tolerancji" dla bandytów
Środa, 21 sierpnia 2013 (17:29)Powrót do idei „zero tolerancji” dla bandytów w związku z nasilającym się problemem z pseudokibicami – proponują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem, do skutecznej walki z bandytami na stadionach powinno być wykorzystywane Centralne Biuro Śledcze.
Rzecznik największej partii opozycyjnej w Polsce poseł Adam Hofman stwierdził, że skala problemów związanych z bandytyzmem w Polsce uzasadnia powrót „w skali państwa do idei "zero tolerancji" dla bandytów.
– To jest idea, którą śp. Lech Kaczyński, jako mister sprawiedliwości, wcielał w życie, i to jest idea, którą można wcielać w życie w obecnym systemie prawnym z pewnymi modyfikacjami – wskazał polityk PiS.
Według Hofmana, rząd oprócz deklaracji, że zajmie się pseudokibicami, nic nie robi w tej sprawie. Świadczy o tym – jego zdaniem – wypowiedź ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza dotycząca ścigania pseudokibiców przez CBŚ.
– Centralne Biuro Śledcze w swoich funkcjach przeznaczone do walki z najbardziej groźną przestępczością (...) nie jest właściwym miejscem do tropienia kiboli. To nie jest to miejsce, to nie jest to narzędzie – powiedział szef MSW na jednym z posiedzeń sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych.
Zdaniem posła PiS Tomasza Kaczmarka, minister „jednoznacznie wskazał”, że CBŚ nie będzie się zajmowało bandytyzmem na stadionach, co – zdaniem posła PiS – miało wpływ na późniejsze działania Biura.
– Podczas tej komisji spraw wewnętrznych tłumaczyliśmy panu ministrowi, że CBŚ jest właśnie tym narzędziem, dzięki któremu policja może uzyskiwać informacje – zaznaczył Kaczmarek.
Jak dodał, dzięki informacjom pozyskanym przez działania operacyjne CBŚ policja może skutecznie zwalczać bandytyzm na stadionach i uzyskiwać informacje – na przykład o pojawianiu się kibiców na plaży w Trójmieście.
IK, PAP