Kombatanci stawiają warunki
Środa, 21 sierpnia 2013 (02:04)Po publikacji „Naszego Dziennika”
Natychmiastowego wycofania ze sprzedaży publikacji o rzekomym wymordowaniu przez żołnierzy Armii Krajowej 80 Żydów w lesie pod Uchaniami i zamieszczenia na pierwszej stronie ogólnopolskich gazet oświadczenia wydawcy, że informacja ta jest fałszywa, domaga się Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Zamość.
Sprawa dotyczy publikacji „Śladami Żydów. Lubelszczyzna” wydanej przez Stowarzyszenie Panorama Kultur, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie, Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny i Muzeum Historii Żydów Polskich. Opracowaniem tekstów zajmowała się dr Marta Kubiszyn z Zakładu Kultury i Historii Żydów UMCS. Przedmiotem sporu jest fragment dotyczący historii Uchań na Lubelszczyźnie. Z tekstu wynika, że w lesie pod Uchaniami od listopada 1942 r. ukrywała się (z pomocą mieszkańców) grupa ok. 80 Żydów, która w lipcu 1944 r., na dwa tygodnie przed końcem okupacji niemieckiej, została jakoby otoczona i wymordowana przez polskich partyzantów, również mieszkańców Uchań. Ocaleć miało jedynie dziewięć osób. Środowiska kombatanckie uznały tę publikację za kłamliwą, domagając się przeprosin i sprostowania. „Pani praca staje w jednym szeregu z takimi paszkwilami jak niemiecki serial ’Nasze matki, nasi ojcowie’ czy powtarzające się w prasie zagranicznej artykuły ze sformułowaniami ’polskie obozy koncentracyjne’. Fałsz w Pani wykonaniu jest o tyle bolesny, że dokonany przez naukowca z polskiego uniwersytetu, opłacanego przez polskich podatników, w tym przez kombatantów AK i mieszkańców Uchań, którzy zostali przez Panią oszkalowani”– napisał Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Zamość.
Kubiszyn i wydawca tłumaczyli się niefortunnym „błędem redaktorskim” – fragment o wymordowaniu uchańskich Żydów miał dodać jeden z redaktorów, już po ostatecznej redakcji i korektach wprowadzonych przez historyków. Twórcy publikacji przyznali, że teza o wymordowaniu przez partyzantów przy współudziale mieszkańców Uchań grupy 80 Żydów nie ma żadnej podstawy w bardzo skromnym materiale źródłowym, z którego wynika, że na dwa tygodnie przed końcem wojny zamordowanych zostało prawdopodobnie sześciu Żydów, i to przez oprawców, którzy nie tylko nie byli w AK, a co bardzo istotne – zaraz po wojnie zostali funkcjonariuszami milicji strzegącej nowego, komunistycznego porządku.
Emil Majuk, prezes Stowarzyszenia Panorama Kultur, koordynator projektu „Śladami Żydów. Lubelszczyzna”, zadeklarował, że w kolejnych wydaniach przewodnika informacja zostanie sprostowana w sposób uzgodniony ze ŚZŻAK, a do bibliotek, które otrzymały wydanie pierwsze, zostanie rozesłana errata. To jednak nie satysfakcjonuje weteranów.
– Trudno uwierzyć w tezę, że był to błąd niezamierzony. Efekt takiego postępowania jest taki, że wprowadzona nieprawda fałszuje historię, wpisuje się w nagonkę na pamięć żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i obywateli II Rzeczypospolitej, także zamieszkujących podczas wojny Uchanie, a ponadto prowadzi do sporów, a nawet konfliktów – głównie narodowościowych –argumentują kombatanci.
Żołnierze nie rozumieją, dlaczego zarówno wydawca, jak i Kubiszyn nie reagowali wcześniej. –Wszak publikacja obecna jest w bibliotekach już od 2011 roku. My jej wtedy nie czytaliśmy. Trudno jednak uwierzyć, by nie czytała jej autorka tekstów historycznych, konsultanci naukowi i wydawca. Skoro była to niezamierzona i niefortunna omyłka, to dlaczego nie zareagowali wcześniej, tylko dopiero teraz, pod naciskiem jednoznacznego stanowiska naszego środowiska? – podnoszą. Dlatego domagają się natychmiastowego wycofania ze sprzedaży wszystkich pozycji publikacji, wydania erraty i rozesłania jej do wszystkich bibliotek i miejsc, w których jest publikacja.
Kombatanci chcą też, by wydawca jeszcze w tym miesiącu zamieścił oświadczenie na pierwszej stronie ogólnopolskich gazet, w tym „Naszego Dziennika”, że podana w publikacji informacja jest fałszywa. Oświadczenie miałoby też zawierać przeprosiny.
– Te fałszywe informacje w publikacji to efekt albo potężnego niechlujstwa ze strony wydawcy, albo złej woli. Jedno i drugie jest bardzo karygodne i niepokojące. W eter poszła błędna informacja, jakoby Polacy na równi z Niemcami mordowali Żydów. A przecież tak nie było – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Sławomir Zawiślak, prezes ŚZŻAK Okręgu Zamość.
W sprawie publikacji wypowiedział się też dr hab. Stanisław Michałowski, rektor UMCS, który w oświadczeniu przysłanym ŚZŻAK stwierdził, iż tego typu błędy są niedopuszczalne i powodują niepotrzebne konflikty na tle narodowościowym. Przypomniał jednocześnie, że to właśnie Polki i Polacy prześladowani przez okupanta niemieckiego, pod groźbą kary śmierci, ratowali życie swoich żydowskich współbraci.
Anna Ambroziak