Jechałem chińskim pendolino - trzy razy szybciej niż Nowak
Wtorek, 20 sierpnia 2013 (13:54)Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego opublikowany na blogAID
Jest pewna logika w tym, że Chińczycy najpierw budują tory, a dopiero potem puszczają pociągi...
1. Jechałem dziś chińskim szybkim pociągiem „Jinghu”, na trasie z Pekinu do Sznghaju.
Tysiąc trzysta kilometrów – odległość jak z Warszawy do Brukseli – w niespełna pięć godzin, dokładnie cztery godziny pięćdziesiąt pięć minut, wliczając dwa postoje na stacjach Jinan i Nankin.
To dziś najszybszy pociąg świata. Prędkość operacyjna 320, prędkość maksymalna na trasie – prawie 400 kilometrów na godzinę, dokładnie trzysta dziewięćdiesiąt cztery...
Chińskie pendolino jest trzy razy szybsze od pendolino ministra Nowaka...
2. Pierwsza łopata pod chińskie pendolino została wbita w kwietniu 2008 roku. Za dwa i pół roku, w listopadzie 2010 roku gotowe już były tory, a 30 czerwca 2011 roku na 1300-kilometrową trasę między Pekinem i Szanghajem ruszyły pierwsze pociągi.
Ruszyły, i to jak ruszyły! 90 pociągów w jedną, 90 pociągów dziennie w drugą stronę, każdego dnia 200 tysięcy pasażerów!
Proszę zauważyć – najpierw tory, a pociągi potem!! Chińczycy uznali, że jest pewna logika w tym, że pociągi puszcza się w ruch dopiero po wybudowaniu torów...
Cały wpis dostępny na blogAID