• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Zobowiązani do obrony życia poczętego

Poniedziałek, 19 sierpnia 2013 (14:51)

 

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Z dr. Pawłem Wosickim, prezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia oraz członkiem Komitetu Narodowego Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas”, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Ponad 897 tys. podpisów zebrano już pod Europejską Inicjatywą Obywatelską Jeden z Nas”. Do wymaganego minimum miliona pozostało tak niewiele...

– Milion to nasze minimum. Mamy nadzieję, że uda nam się zebrać znacznie więcej głosów popierających akcję „Jeden z nas”. W Polsce dotychczas udało się zebrać ponad 151 tys. podpisów, więc nasz udział jest znaczny, ale są państwa, które nasz wynik nawet podwójnie przebijają. To taka zdrowa konkurencja, dlatego powinniśmy „zawalczyć” o pierwsze miejsce wśród europejskich krajów, które bronią życia poczętego i sprzeciwiają się finansowaniu aborcji. My, Polacy, musimy zebrać siły i pokazać Europie nasz wyraźny, silny głos za życiem.

Dlaczego potrzeba więcej niż milion podpisów?

– Milion jest minimum. Mimo że jest to ogromna liczba głosów, to potrzeba jeszcze więcej. Ten głos musi być silniejszy, wówczas nasza presja na Komisję Europejską i Parlament Europejski będzie jeszcze większa. To jest bardzo istotne, by popłynął wyraźny głos: „Nie zgadzamy się na zabijanie poczętych dzieci”.

Wspomniał Pan, że my, Polacy, powinniśmy dążyć do zebrania jak największej liczby podpisów...

– Jest kilka niezwykle istotnych przesłanek, które zobowiązują nas do dania przykładu innym europejskim państwom. Przede wszystkim jesteśmy rodakami błogosławionego Jana Pawła II, współcześnie największego obrońcy życia. Papież pochodzący z Polski zawsze podkreślał potrzebę ochrony każdego poczętego życia. My powinniśmy kontynuować jego pracę i przekazywać te wartości. Po drugie, Polska kojarzona jest jako kraj pro-life. Jesteśmy narodem broniącym życie i wyróżniamy się spośród innych krajów Europy tym, że odważnie stajemy w obronie ludzkiego życia. W Polsce istnieje silny ruch pro-life. Funkcjonuje wiele organizacji, instytucji zajmujących się tą tematyką i działających na rzecz przeciwdziałania aborcji. Jestem pewny, że nas, Polaków, stać na zebranie jeszcze większej liczby podpisów. Dlatego zachęcam każdego, kto jeszcze się nie podpisał pod akcją „Jeden z nas”, by to uczynił. Nic nie tracimy, a możemy uratować wiele ludzkich istnień. Wspólnymi siłami jesteśmy w stanie zebrać wymaganą liczbę głosów do minimum miliona. Przypomnę, że ponad 400 tys. osób podpisało się pod inicjatywą ustawodawczą „Stop aborcji”, której celem jest zakazanie zabijania dzieci, u których podejrzewana jest choroba genetyczna. Wynik ten pokazuje, że Polacy są w stanie zebrać znacznie więcej głosów niż dotychczas.

Planowane są w Polsce akcje zachęcające do podpisania się pod „Jeden z nas”?

– W niedzielę, 22 września br., czyli ponad miesiąc od zakończenia zbierania podpisów pod inicjatywą „Jeden z nas”, chcemy przeprowadzić ogólnopolską akcję. Dzięki niej – mamy nadzieję – uda się zebrać kolejne tysiące głosów za życiem. O szczegółach naszej inicjatywy poinformujemy.

Wielu europosłów opowiada się przeciwko życiu i głosuje za aborcją. To zły prognostyk dla całej tej akcji „Jeden z nas”?

– Jest to trudna kwestia. Przypomnę, że w Polsce też po raz trzeci zbieraliśmy podpisy pod inicjatywą, która ma chronić życie dzieci chorych. Dotychczas nie udało się wprowadzić odpowiedniego prawa chroniącego takie dzieci. Porażka powoduje, że trzeba spróbować ponownie i nie składać broni. Poprzez taką społeczną, oddolną presję możemy wygrać i zmienić prawo. Trudności tym bardziej powinny nas mobilizować. Im więcej osób opowie się przeciwko zabijaniu życia, tym unijnym politykom będzie trudniej odmówić zajęcia się tą sprawą. Jeśli kwestia akcji „Jeden z nas” utknie gdzieś w unijnych instytucjach, to politycy będą musieli się wypowiedzieć. Będą zmuszeni podjąć dialog. Wówczas możliwa jest debata z podaniem konkretnych, merytorycznych i niepodważalnych argumentów przeciwko zabijaniu poczętych dzieci. Milczenie to ciche przyzwalanie na takie skandaliczne działania. Naszym zadaniem nie jest ułatwianie życia politykom, na zasadzie takiej, że już to jest przesadzone i nie mamy o co się upominać. Tym bardziej musimy walczyć o prawo do życia. Jest to trudne i często wymaga wielkiego wysiłku, ale uratowanie chociażby jednego dziecka jest naszą wygraną.

Europejskie instytucje, np. Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że życie zaczyna się od momentu poczęcia. Z czego wynika fakt, że tak trudno przebić się z tą informacją do opinii publicznej?

– Tutaj zadanie jest dla nas. Właśnie takie ogólnoeuropejskie inicjatywy jak „Jeden z nas” mają za zadanie krzyczeć głośno o tym, że dzieckiem jest się od momentu poczęcia. W uzasadnieniu EIO „Jeden z nas” powołujemy się właśnie na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Biorąc go pod uwagę, jeszcze trudniej będzie Komisji Europejskiej czy Parlamentowi Europejskiemu odrzucić naszą inicjatywę. Werdykt, o którym mówimy, dotyczył patentowania brudnych genetycznych zapisów i manipulacji genetycznych oraz czerpania z tego korzyści. Trybunał wychodząc z tego, że embrion ludzki ma godność od momentu poczęcia, sprzeciwił się prowadzeniu eksperymentów na nim. Instytucje Unii Europejskiej nie mają takich kompetencji, aby decydować o prawie do życia w danym państwie członkowskim. Nasza inicjatywa ma wstrzymać i zakazać finansowanie eksperymentów na organach ludzkich i finansowanie aborcji z naszych podatków. Jest to jeszcze krok dalej. Mimowolnie każdy z nas dokłada swoje pieniądze do tych skandalicznych działań. Dzieje się to bez naszej zgody i wiedzy. Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że wszelkie genetyczne modyfikacje embrionu ludzkiego są zakazane. Dlatego chcemy pokazać, że mimo takiego werdyktu UE finansuje tego typu działania. Musimy pokazać tę przepaść między werdyktem a rzeczywistością. Bez inicjatywy „Jeden z nas” unijni politycy i decydenci nie będą mieli do czego się ustosunkować. Dzięki naszej akcji będą musieli otwarcie opowiedzieć się za traktowaniem poczętych dzieci jako równouprawnionych obywateli Unii Europejskiej.

Dziękuję za rozmowę.

 


Każdy może dołączyć do grona Europejczyków stających w obronie ludzkiego życia i godności każdego człowieka. Można to uczynić, uzupełniając formularz dostępny tutaj.

Izabela Kozłowska