• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Niepewna przyszłość w strefie euro

Poniedziałek, 19 sierpnia 2013 (10:21)

Zdaniem doradcy niemieckiego rządu prof. Kaia A. Konrada, sytuacja ekonomiczna w eurostrefie będzie się pogarszać. Powodować to będzie zawirowania polityczne. W jego opinii, Niemcy powinny zrezygnować z euro.

Jak informuje portal Deutsche Welle, Kai A. Konrad jest czołowym niemieckim ekonomistą, dyrektorem Instytutu Maxa Plancka w Monachium, specjalistą w dziedzinie prawa podatkowego i finansów publicznych i należy do grona Rady Naukowej Federalnego Ministerstwa Finansów.

W wywiadzie dla dziennika „Die Welt” wyraża on swoje obawy, że w najbliższym czasie pogłębią się różnice w gospodarczej dynamice państw europejskich.

W obliczu wysokiego zadłużenia państw dotkniętych kryzysem prawie wszyscy ekonomiści uważają, że konieczne będzie umorzenie długów. Stało się to ponownie przedmiotem politycznej dyskusji wokół ratunku dla Grecji.

Ekspert uważa, że Grecja jest beczką bez dna, ponieważ nikt nie zainstalował tam nigdy dna. Zadłużenie Grecji rośnie, ponieważ ma ona słabe osiągnięcia gospodarcze. Ale pomimo to sławetna „Trojka”: UE, EBC i MFW, wciąż ogłasza nierealistyczne prognozy wzrostu dla tego kraju – krytykuje ekonomista.

Zdaniem doradcy niemieckiego rządu, „euro to nie Europa; trzeba uratować Europę, a nie euro”. Niemcy z przyczyn politycznych nie mogą sami wycofać się z eurogrupy, ale inne państwa mogłyby nakłonić Niemcy do tego kroku, wyjaśnia Kai A. Konrad.

– Warunki ekonomiczne w niektórych krajach staną się nieznośne, do tego dojdą zawirowania polityczne. Jeżeli Niemcy i kilka innych, silnych finansowo, państw wystąpi z unii walutowej, nastąpi dewaluacja euro i kraje Europy Południowej znowu stanęłyby gospodarczo na nogach – dodaje.

- Kto uważa, że Niemcy są w stanie uratować eurogrupę, ten nie chce spojrzeć prawdzie w oczy – uważa doradca niemieckiego rządu. EBC może utrzymać aktualną sytuację, otwierając na całość kurek z pieniędzmi i ingerując w politykę podatkową. – Lecz doprowadzi to do jeszcze większego rozłamu w dynamice gospodarczej wewnątrz Europy – dodaje Konrad.

Naukowiec podkreśla, że „w obliczu takich napięć grozi koniec euro”. Kiedy to nastąpi? – Mamy jeszcze kilka lat. W roku 2010, na początku kryzysu myślałem, że pójdzie to bardzo szybko. Ale euro przetrwało do dziś. Taki proces może się, jak widać, ciągnąć długo – dodał.

MM