Katastrofa promu pasażerskiego
Sobota, 17 sierpnia 2013 (07:37)W katastrofie promu pasażerskiego, który zatonął po kolizji ze statkiem handlowym koło portu Cebu w środkowej części Filipin, zginęło co najmniej 24 ludzi, a ponad 200 jest zaginionych – poinformowała filipińska straż przybrzeżna.
629 osoby zostały uratowane, część z nich wyłowiły łodzie rybackie, 217 uznaje się za zaginionych. Wrak statku przeszukują płetwonurkowie.
– Prowadzona przez marynarkę wojenną i straż przybrzeżną akcja poszukiwawczo-ratownicza trwa nadal, wspiera ją kilka statków handlowych. Liczba zaginionych jest wciąż znaczna – powiedział w rozmowie z lokalnym radiem dowódca straży przybrzeżnej kontradmirał Luis Tuason.
Według niego, na pokładzie 40-letniego promu Thomas Aquinas znajdowało się łącznie 870 osób: pasażerów i członków załogi. Jednostka była przystosowana do przewożenia maksymalnie 904 pasażerów.
Prom zatonął w kilka minut po zderzeniu ze statkiem handlowym Sulpicio Express w odległości jednego kilometra od portu Cebu około godziny 21.00 czasu lokalnego (godz. 15.00 czasu polskiego). Katastrofa nastąpiła przy dobrej pogodzie.
Kapitanowie obu jednostek ocaleli, ale jeszcze ich nie przesłuchano – poinformował Tuason. Powiedział także, że wnętrze wraku zostanie przeszukane przez nurków.
W grudniu 1987 roku na oblewającym od południa filipińską wyspę Luzon Morzu Sibuyan zatonął po zderzeniu z tankowcem prom Dona Paz, na którym zginęło 4375 ludzi. Była to największa pod względem liczby ofiar katastrofa morska w czasie pokoju.
MM, PAP