• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Kandydat PiS zyskuje poparcie

Piątek, 16 sierpnia 2013 (19:21)

Prawica Rzeczypospolitej we wrześniowych wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu poprze kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj w Rzeszowie potwierdził to lider Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek.

Wybory uzupełniające do Senatu odbędą się 8 września w okręgu nr 55 obejmującym pięć północnych powiatów Podkarpacia: dębicki, kolbuszowski, mielecki, strzyżowski i ropczycko-sędziszowski.

Zdaniem Marka Jurka, poparcie kandydata PiS nie ma jedynie wymowy symbolicznej, ale jest realnym działaniem na rzecz sukcesu kandydata partnera politycznego Prawicy Rzeczypospolitej. Mówiąc o kandydacie PiS przypomniał, że ze Zdzisławem Pupą, którego ocenił jako kandydata praw rodziny, któremu na sercu leży interes polskiego rolnictwa; pracował przed laty w ruchu chrześcijańsko-narodowym.

W ocenie Marka Jurka, tylko silny kandydat prawicy ma szanse na wygraną we wrześniowych wyborach. – Działamy razem. Chcemy pomóc w wygraniu tych wyborów. (…)To jak jest rządzona Polska jest ważne dla Podkarpacia, dla województw wschodnich, ale także dla całej Polski. Wyborcy z tego regionu, w dniu wyborów będą mogli mówić do całej Polski i cała Polska usłyszy ich glos – podkreślił Marek Jurek.

Dodał, że efekty złych rządów liberalnej władzy widać we wszystkich dziedzinach życia, co szczególnie dotyka mieszkańców wschodnich województw. Jego zdaniem, trzeba to zmienić jak najszybciej. – Ta władza prowadzi złą politykę europejską, zapowiada likwidację waluty narodowej. W swojej praktycznej polityce kwestionuje prawa rodziny, wysyłając do szkół podręczniki przygotowane przez środowiska homoseksualne. Ta władza powinna jak najszybciej odejść – wskazywał dzisiaj w Rzeszowie lider Prawicy Rzeczypospolitej.

Wrześniowe wybory do Senatu na Podkarpaciu porównał do referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Te dwa mocne sygnały mogą oszczędzić Polsce wielu miesięcy złych rządów i przyspieszyć zmiany – mówił Marek Jurek.

W jego ocenie, premier Tusk zrobi wszystko, by zniechęcić ludzi do udziału w wyborach i obniżyć frekwencję. A wszystko po to, żeby zbagatelizować znaczenie tych wyborów i ich wynik.

– Głosowanie ma ogromne znaczenie. Każdy głos jest ważny. Im wyższa wygrana, tym mocniejszy komunikat dla całego kraju, że zmiany w Polsce są potrzebne – zaakcentował Marek Jurek.

O mandat senatora po Władysławie Ortylu, który objął funkcję marszałka województwa podkarpackiego będzie się ubiegać siedmiu kandydatów. Pięciu związanych z ugrupowaniami politycznymi, dwoje popieranych przez komitety wyborców.

Mariusz Kamieniecki