Apel o zakończenie starć w Egipcie
Piątek, 16 sierpnia 2013 (12:23)Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała do stron konfliktu w Egipcie, by położyły kres przemocy i zachowały maksimum powściągliwości. W Egipcie zginęło kilkaset osób, gdy siły bezpieczeństwa starły się ze zwolennikami odsuniętego od władzy prezydenta.
Wczoraj Barack Obama zdecydowanie potępił kroki podjęte przez rząd Egiptu i wezwał go do respektowania prawa obywateli.
Stanowisko liczącej 15 członków Rady Bezpieczeństwa, która rozmawiała wczoraj przy drzwiach zamkniętych na temat sytuacji w Egipcie, przedstawiła dziennikarzom ambasador Argentyny przy ONZ Maria Cristina Perceval. Perceval w sierpniu przewodniczy Radzie.
O pilne zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie wydarzeń w Egipcie wniosły Francja, Wielka Brytania i Australia. Wcześniej z takim apelem wystąpił premier Turcji.
Tymczasem mimo apeli o pokój Bractwo Muzułmańskie wciąż nawołuje do masowych zgromadzeń. Egipskie Bractwo nawoływało dzisiaj do zorganizowania po południowych modłach „marszu gniewu milionów” w całym Egipcie, aby zaprotestować przeciw rozprawieniu się władz z demonstrującymi zwolennikami odsuniętego od władzy prezydenta.
„Mimo że odczuwamy ból i żal z powodu straty naszych męczenników, ostatnia zbrodnia sprawców zamachu stanu wzmogła naszą determinację, by z nimi skończyć” – napisała ta islamistyczna organizacja.
Bractwo Muzułmańskie oskarża egipską armię o dokonanie zamachu stanu na początku lipca, gdy ta odsunęła od władzy wywodzącego się z Bractwa, lecz wybranego w demokratycznym głosowaniu Mohammeda Mursiego.
Władze Egiptu twierdzą, że wypowiedź prezydenta USA Baracka Obamy, w której potępił użycie siły przeciwko protestującym, nie opiera się „na faktach” i jedynie zachęci uzbrojonych ekstremistów do eskalacji przemocy.
W oświadczeniu kancelarii prezydenta napisano, że w Egipcie dochodzi do „aktów terrorystycznych”, jak określono niedawne napaści na kościoły czy budynki rządowe; ataki te władze Egiptu przypisują zwolennikom usuniętego z fotela prezydenta Mohammeda Mursiego.
Wczoraj Obama zdecydowanie potępił kroki podjęte przez rząd Egiptu i wezwał go do respektowania prawa obywateli do pokojowych protestów. Poinformował, że odwołane zostaną zaplanowane na wrzesień wspólne amerykańsko-egipskie manewry wojskowe.
Świat potępił użycie siły wobec manifestantów, lecz MSW Egiptu ostrzega, że egipskie siły bezpieczeństwa użyją ostrej amunicji, jeśli dojdzie do jakichkolwiek ataków na nie, budynki publiczne lub instytucje o kluczowym znaczeniu.
Egipskie siły bezpieczeństwa zlikwidowały w środę w Kairze dwa obozy zwolenników obalonego 3 lipca przez wojsko islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego. Stronnicy Mursiego od 40 dni prowadzili protesty siedzące, domagając się jego powrotu do władzy. Podczas akcji likwidowania obozowisk oraz wywołanych przez nią starć w całym kraju zginęło ponad 600 osób.
MM, PAP