Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej pod Ossowem
Czwartek, 15 sierpnia 2013 (19:50)Ponad 100 rekonstruktorów odtworzyło pod Ossowem k. Wołomina zwycięstwo wojsk polskich nad bolszewikami w walkach o stolicę sprzed 93 lat.
W widowisku plenerowym „Rekonstrukcja Bitwy Warszawskiej 1920 r.”, określanym przez organizatorów jako „żywa lekcja patriotycznego wychowania”, wzięło udział ponad 100 umundurowanych i uzbrojonych rekonstruktorów, odtwarzających fragment decydującego natarcia Polaków na pozycje bolszewików pod Ossowem z 14 sierpnia 1920 r.
W inscenizacji wykorzystano także konie oraz sprzęt wojskowy; spektakl ubarwiły efekty pirotechniczne. – Bolszewicy znajdowali się w minimalnej odległości od Warszawy i m.in. właśnie pod Ossowem – gdzie toczyły się bardzo zacięte walki – zostali odsunięci od polskiej stolicy (...). To był zwrot w całej wojnie – podkreślił Jerzy Nowicki z Grupy Historycznej „Zgrupowanie Radosław”. Jak zauważył, w inscenizacji Bitwy Warszawskiej co roku bierze udział wielu młodych ludzi, którzy traktują rekonstrukcję jak żywą lekcję historii. – W rzeczywistości w 26. pułku piechoty walczącym pod Ossowem było dużo młodzieży – przypomniał rekonstruktor.
Udział w walkach pod Warszawą brała także m.in. Ochotnicza Legia Kobiet. Jedną z jej członkiń odtwarzała Magdalena Skulbis ze „Zgrupowania Radosław”. Skulbis tłumaczyła, że rola kobiet na polu bitwy była niezmiernie ważna, choć często były to zadania na zapleczu armii. – Kobiety były łączniczkami, kurierkami, pomagały w szpitalach polowych – wyliczała.
Diakon Kamil Kiełpikowski (podczas inscenizacji wcielił się w rolę ks. Ignacego Skorupki, którego śmierć pod Ossowem stała się symbolem bohaterstwa i poświęcenia dla Ojczyzny) podkreślił, że rola walk polsko-bolszewickich sprzed 93 lat jest nie do przecenienia.
– Gdyby bolszewicy przeszli, mielibyśmy komunizm w Paryżu, gdyż armie niemiecka i francuska by ich nie powstrzymały – mówił diakon Kiełpikowski.
W jego opinii, jednym z kluczowych czynników przesądzających o zwycięstwie nad bolszewikami była postawa ks. Skorupki, który – jak ocenił odtwórca roli bohaterskiego duchownego – przypomina czasy, gdy państwo i Kościół były najwyższą wartością. – Szedł ramię w ramię z żołnierzami (...). Dawał nadzieję na zwycięstwo – mówił o ks. Skorupce diakon.
Przed rekonstrukcją na terenie miejscowej szkoły powstały obozowiska obu walczących armii. Zorganizowano w nich m.in. wojskowy punkt sanitarny i polową radiostację, a także rozstawiono wóz taborowy z punktem dowodzenia kompanii polskiej Armii Ochotniczej oraz stanowisko ciężkiego karabinu maszynowego.
Poza inscenizacją na fascynatów wojskowości czekały atrakcje przygotowane przez Muzeum Historii Polski: multimedialny stół sztabowy, komputerowa gra strategiczna „Osamotnieni” oraz symulator lotu samolotem używanym przez polskie lotnictwo w okresie wojny z bolszewikami.
MM, PAP