• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Proces na półmetku

Środa, 14 sierpnia 2013 (02:00)

W procesie generała Mariana R. oskarżonego o zbrodnie komunistyczne zostało do przesłuchania jeszcze ośmiu świadków.

Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Robert Gmyz podkreśla, że chce szybko przeprowadzić proces byłego naczelnego prokuratora wojskowego Mariana R. z uwagi na jego zaawansowany wiek i stan zdrowia.

Ale na przeszkodzie stoją zalecenia lekarskie, które pozwalają na uczestnictwo oskarżonego w procesie jedynie przez dwie godziny. Umożliwia to jednorazowe przesłuchanie zaledwie dwóch świadków.

Prokuratura zgłosiła ich 19, a obrona nie przewiduje kolejnych. Jak do tej pory udało się przesłuchać około połowy z nich. Problemy wynikają z zaawansowanego wieku świadków.

Na wczorajszą rozprawę świadkowie w ogóle się nie stawili. Jeden przesłał zaświadczenie lekarskie, że ze względu na chorobę jego stawiennictwo w sądzie jest możliwe dopiero w listopadzie. Inna osoba przysłała zaświadczenie, w którym stwierdza się, że nie jest w ogóle możliwe jej przybycie do sądu ze względu na stan zdrowia. Prokuratura zawnioskowała w tym względzie o odczytanie zeznań ze śledztwa.

Akt oskarżenia generała Mariana R. liczy ponad 100 stron. Według IPN, w latach 1951-1954 Marian R. miał doprowadzić do bezprawnego pozbawienia wolności 17 więźniów politycznych, członków organizacji niepodległościowych: Oddziałów Pomocniczych Armii Krajowej, Obrońców Korony, a następnie Podziemnej Organizacji „Wolność i Niepodległość”, WiN.

– Oskarżony bezzasadnie przedłużał okresy aresztowań. Uczestniczył w prześladowaniach osób wcześniej działających na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. Uczestniczył też w prześladowaniach osób o odmiennych poglądach politycznych, którym bezzasadnie przypisywano usiłowanie obalenia przemocą ustroju państwowego – stwierdziła prokurator IPN Małgorzata Kuźniar-Plota.

Proces generała R. ruszał nie bez pewnych problemów. Groziło mu umorzenie, co nastąpiło w podobnej sprawie. Jednak sędzia uznał, że sprawa R. musi być rozpoznana w toku normalnego postępowania. Podkreślił, że należy zbadać, czy czyny zarzucane R. były zwykłym urzędniczym przeoczeniem, czy też – jak twierdzi IPN – miały motywację polityczną.

Pracując w komunistycznym aparacie prokuratorskim, R. żądał kar śmierci dla członków oddziałów antykomunistycznych, jak np. dla Władysława Ograbka i jego towarzyszy.

W 1947 r. na sesji wyjazdowej Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie w Ostrowi Mazowieckiej oskarżał Władysława Kornelewskiego, żołnierza NOW i NZW, oraz jego adiutanta Henryka Olczaka. Obaj zostali skazani na karę śmierci. W 1951 r. domagał się kary śmierci dla Edwarda Szałańskiego, żołnierza NZW. Wyrok wykonano.

Zenon Baranowski