• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Platforma chwieje się u podstaw

Poniedziałek, 12 sierpnia 2013 (11:07)

Premier Donald Tusk podczas wyborczego spotkania z regionalnymi działaczami Platformy Obywatelskiej obiecał, że doprowadzi do wyrzucenia z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Pawła Majchera, który w przeszłości współpracował z Prawem i Sprawiedliwością.

I należałoby tę kwestię rozważać w kilku wymiarach. Po pierwsze, w aspekcie personalno-politycznym należałoby zauważyć, że premier nawet na spotkaniu, z wydawałoby się zaufanymi działaczami Platformy Obywatelskiej ze struktur lokalnych, nie powinien sobie pozwolić na taki poziom retoryki i dyskursu, który jest po prostu bardzo niekulturalny.

Co więcej, słowa premiera dotyczące szefa gabinetu politycznego ministra spraw wewnętrznych oznaczają, że Tusk dla utrzymania władzy oraz pozyskania kolejnych popleczników gotowy jest obiecać wszystko.

Niestety w tej rozmowie słyszymy także, że zapewnienia premiera padają bez jakichkolwiek uzasadnionych i merytorycznych argumentów, a Donald Tusk decyduje o wyrzuceniu człowieka na podstawie plotek i pomówień.

Słyszeliśmy przecież, że działacze skazują daną osobę, w żaden sposób nie argumentując tego sądu, na przykład mówiąc, że źle wypełnia swoje obowiązki. Ta rozmowa rodzi całkowicie uzasadnione obawy, że oto premier Donald Tusk podejmuje swoje decyzje niemerytorycznie, bez jakiegokolwiek bilansowania zysków i strat, bez uzasadnionych przesłanek, ale tylko i wyłącznie wskutek „wskazania”. A przecież ten człowiek rządzi Polską.

Zaś sama rozmowa przebiegała w tonie „spotkania przy piwie”, w ramach którego grupa kolegów zajmuje się ploteczkami, nie jest zaś to dyskusja, której moglibyśmy oczekiwać od ludzi, którzy partycypują w sprawowaniu władzy w kraju.

Po drugie, w kontekście organizacyjno-partyjnym, czyli działania samej Platformy, mamy kolejny dowód na to, że w Platformie Obywatelskiej toczy się brutalna wojna o władzę. Teraz okazuje się, że mamy do czynienia z premierem, który spotyka się nieformalnie z różnego typu działaczami i gotów jest dla utrzymania władzy obiecać im niemal wszystko.

To świadczy także o tym, że Platforma zdąża w bardzo niebezpiecznym dla siebie kierunku, stając jednocześnie na rozdrożu personalnym i politycznym, co oznacza permanentną walkę na górze. Ten ogromny gmach, podtrzymywany przez wiele lat, zaczyna pękać w szwach i drży u podstaw, gdyż część prominentnych działaczy partii zaczyna się zabezpieczać różnego typu nagraniami, dokumentami i gra na wiele frontów, by pozostać na stanowiskach.  Premier Donald Tusk ma już niewiele osób, którym może naprawdę zaufać, i nawet jeśli wygra wybory na prezesa partii, to będzie to Pyrrusowe zwycięstwo.

not. MM


 

Dr Marcin Zarzecki, socjolog polityki

Dr Marcin Zarzecki