• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Małe kłopoty Dream Trip

Piątek, 9 sierpnia 2013 (09:15)

 Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja z 24. dnia rowerowej wyprawy 12 osób z grupy Dream Trip, które pielgrzymują do Fatimy w intencji Ojczyzny.

Wczoraj było ciężko. Dzisiejszy dzień miał być już inny. Prognozy były optymistyczne – miało być słonce... miało. Podróż dzisiejszą zaczynaliśmy od prawie 25 km zjazdu. Noc była zimna. Na zjazd poubieraliśmy się we wszystko, co tylko mieliśmy ciepłego. Okazało się, że nie jest najgorzej. Po 5 kilometrach okazało się jednak, że jest.

Wjechaliśmy w deszcz... w ścianę deszczu. Nie było już sensu stawać. Jechaliśmy dalej. O dziwo, mimo zimna i poczucia wszechobecnej wody, humory dopisywały. Po kilkudziesięciu kilometrach w końcu deszcz ustał. Okazało się, że wiele przeciwności losu uniemożliwia jazdę. Najwięcej owych przeciwności miał Czarek, a właściwie jego rower. Na szczęście to już nie pierwsza jego awaria, także radzi sobie z nimi coraz lepiej. Mimo wszystko optymistycznie podchodzi do spraw naprawy (tak mu się przynajmniej wydaje). Dzięki mobilizacji grupy udało się zrobić 161 kilometrów.

Po południu wyszło wreszcie słońce (po 3 dniach). Udało się też zdobyć nocleg! Pewien miły napotkany człowiek załatwił nam spanie w kompleksie sportowym, a właściwie w jego szatniach. Mieliśmy tak gorącą wodę w prysznicach, że nie za bardzo dało się pod nim wytrzymać. Później odprawiliśmy Mszę św., na której ksiądz Adam opowiadał nam o tym, jak Bóg działa w historii ludzkości. Nawiązał do tajemnic fatimskich dotyczących wojen. Jutro czas na Santiago. Powinniśmy być po południu. Rano pełna mobilizacja. Wstajemy o godz. 4.00. Dobranoc.

Źródło: oficjalne konto Dream Trip na Facebooku