Prezydent zwleka
Piątek, 9 sierpnia 2013 (02:05)Bronisław Komorowski zwleka z decyzją dotyczącą odebrania Orderu Virtuti Militari pięciu funkcjonariuszom KBW i żołnierzom LWP, którzy w 1946 r. wzięli udział w likwidacji mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika”.
– Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski nie podjął ostatecznej decyzji w tej sprawie – informuje „Nasz Dziennik” Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta.
Wniosek wpłynął do Kapituły Virtuti Militari około półtora miesiąca temu. Kancelaria Prezydenta przyznała, że po tym fakcie zostało wszczęte postępowanie. Zgodnie z przepisami ustawy o orderach i odznaczeniach z 1992 r. decyzja należy do prezydenta.
– Tu jest ewidentna sprawa, tutaj nie ma co się specjalnie zastanawiać – uważa Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta podkreśla, że podstawą prawną postanowień prezydenta o pozbawieniu orderu są zapisy ustawy o orderach i odznaczeniach, której odpowiednie przepisy stanowią, że może to nastąpić, jeżeli „nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd” albo „odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia”.
W ocenie konstytucjonalistów, w tym konkretnym przypadku do nadania Orderów Virtuti Militari doszło w wyniku błędnego zastosowania ówczesnych przepisów. Ten, kto zabijał innych Polaków w interesie obcych mocarstw, nie zasługuje na order i prezydent powinien pozbawić go tego orderu ze względu na ustawowy obowiązek zapewnienia ciągłości tradycji narodowych w wyróżnianiu zasług – wskazują prawnicy.
Kancelaria otrzymała uzasadnienie odebrania Orderów Virtuti Militari pięciu funkcjonariuszom i żołnierzom, tak że ta procedura nie musi być długa. Zresztą jak podkreślają historycy, działalność i okoliczności śmierci „Orlika” są dobrze znane i zbadane.
– Działalność i postać mjr. Bernaciaka „Orlika” jest dobrze opisana i znana i nie budzi wątpliwości – podkreśla historyk prof. Jan Żaryn. Dodaje, że historycy zgłębiali ten temat m.in. przy okazji opisywania działalności Zaporczyków, a Bernaciak podlegał dowództwu mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.
– Postać „Orlika” badał prof. Zbigniew Gnat-Wieteska oraz lokalni badacze z powiatu garwolińskiego – zaznacza.
Dotychczas po 1989 r. prezydenci pozbawili Orderu Virtuti Militari zaledwie kilka osób: Leonida Breżniewa (1990 r.), gen. Iwana Sierowa (1995 r.) oraz Wincentego Romanowskiego (2006 r.).
Kombatanci podkreślają, że lista osób niegodnych jest znacznie dłuższa. – Wszystkim tym, którzy służyli w obcych formacjach, jak Armia Czerwona, Smiersz, i zrobili wiele zła dla Polski, powinno się zabrać ordery, symbolicznie jako pierwszemu powinno się odebrać Virtuti Militari Wojciechowi Jaruzelskiemu, który co prawda dostał go za walki wojenne, ale potem wielokrotnie zhańbił ten order – podkreśla Bukowski. – Już kilka lat temu wpłynęła do Kancelarii Prezydenta lista 100 osób, którym należałoby odebrać order – przypomina, zaznaczając, że byłby to piękny początek tej drogi.
Marian Bernaciak walczył w wojnie obronnej w 1939 r., dostał się do niewoli sowieckiej. Uniknął tragicznej śmierci w Katyniu, uciekając z transportu. Walczył w Armii Krajowej, zajmując w 1944 r. samodzielnie ze swoim oddziałem Ryki na Lubelszczyźnie. Potem, stojąc na czele oddziału WiN, walczył z reżimem komunistycznym. Jego brawurowe akcje spowodowały, że komuniści tropili go ze szczególną bezwzględnością, zmobilizowano kilkanaście tysięcy żołnierzy LWP, KBW, funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa i siatkę konfidentów.
Zenon Baranowski