Dymisja za antyreligijny mobbing?
Piątek, 9 sierpnia 2013 (02:00)Mazowiecka komenda policji wyjaśnia sprawę inspektora Karola Szwalbego, który kazał zdjąć krzyże w komisariatach
Opisana przez „Nasz Dziennik” historia inspektora Karola Szwalbego, pełniącego od dwóch miesięcy funkcję komendanta miejskiego policji w Radomiu, odbiła się głośnym echem. Sam Szwalbe jest na urlopie.
Poszło o to, że szef radomskich policjantów rozpoczął urzędowanie od pozbycia się z komisariatów krzyży i innych symboli religijnych. Najpierw zdjął krzyż w swoim gabinecie, później to samo kazał zrobić swojej podwładnej z sekretariatu. Potem przyszedł czas na świetlicę i inne komisariaty. Krzyże i wizerunek patrona policjantów św. Michała Archanioła trafiły więc do szafy, a sekretarkę, która odmówiła wykonania tego polecenia, przeniesiono na inne stanowisko.
Na praktyki inspektora w anonimowym liście do komendanta mazowieckiej policji poskarżyli się funkcjonariusze, których sprawa mocno zbulwersowała.
„Jest to dla nas upokarzające i poniżające. To nie czasy komunizmu, abyśmy bali się mieć zawieszone w pracy krzyże czy obrazki świętych” – napisali policjanci, domagając się dymisji Szwalbego.
Zdaniem posła Jarosława Zielińskiego (PiS), byłego wiceministra spraw wewnętrznych, odpowiedzialnego za policję, anonimowość tej skargi świadczy o tym, w jakim stanie znalazły się dziś służby takie jak policja.
– Świadczy to o zastraszeniu, obawie przed konsekwencjami. Natomiast fakt, że sam komendant zdecydował się na tak radykalne działania, również dowodzi, iż w państwie panuje atmosfera przyzwolenia na walkę z Kościołem katolickim i wiarą – podkreśla.
Poseł przypomina przy tej okazji stworzenie furtki, która umożliwia samorządom wyprowadzenie religii ze szkół, choćby z powodu braku środków finansowych na katechezy, długie potyczki o przyznanie Telewizji Trwam miejsca na MUX-1, atak na komisję majątkową czy likwidację Funduszu Kościelnego.
Według Zielińskiego, sprawę powinien jak najszybciej wyjaśnić komendant wojewódzki, a jej finał może być tylko jeden: dymisja Karola Szwalbego.
Powodów jest sporo, nie chodzi tylko o symbole religijne, ale wywieranie presji na podwładnych.
Funkcjonariusze radomskiej policji, którzy jak co roku idą w tzw. grupie mundurowej w radomskiej diecezjalnej pielgrzymce na Jasną Górę, również usłyszeli sugestię, żeby w tym roku z niej zrezygnować.
Senator Wojciech Skurkiewicz (PiS), który usłyszał skargi w tej sprawie na własne uszy, uważa, że jeżeli takie sugestie padały ze strony komendanta, to mogło dojść do naruszenia art. 194 kodeksu karnego, który stanowi, że „Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Co ważne, policjanci idą w pielgrzymce z własnej woli i w czasie urlopu.
– Komendant może mieć takie, a nie inne zapatrywania, jeśli jednak wydawał takie polecenia podwładnym, to uderzał w swobody religijne tych osób, które w danym miejscu pracują i chcą, by na ścianie wisiał krzyż. Prawo im to właśnie w Polsce gwarantuje – podkreśla poseł Jarosław Zieliński.
Konstytucyjne gwarancje
Duszpasterz radomskich funkcjonariuszy ks. Gabriel Marciniak tłumaczy, że komendant jest zadeklarowanym ateistą i w jego przekonaniu urzędy i instytucje publiczne powinny być wolne od symboliki religijnej.
W tym miejscu warto więc również podnieść argument najważniejszy, a więc prawa, jakie przysługują Kościołowi i katolikom na podstawie Konstytucji. Już trzy lata temu, gdy rozgorzała dyskusja na temat obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim, prawnik, ksiądz prof. Józef Krukowski, wykładowca z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, a także przedstawiciel Episkopatu Polski w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, podkreślał, że Konstytucja nie zabrania umieszczania krzyża w przestrzeni publicznej.
Dowodził, że wynika to z artykułu 53 Ustawy Zasadniczej, która określa gwarancje wolności sumienia i religii w wymiarze indywidualnym i prywatnym, ale również publicznym. „Gwarancje ochrony wolności religijnej w wymiarze indywidualnym, mającej źródło w należnej każdemu człowiekowi przyrodzonej godności osoby ludzkiej (art. 30 Konstytucji), stanowią podstawę ochrony wolności religijnej w wymiarze instytucjonalnym, którego podmiotami są Kościoły i inne związki wyznaniowe” – pisał na łamach „Naszego Dziennika”.
Przyznał również, że ust. 5 tego artykułu przewiduje przyczyny ograniczania możliwości uzewnętrzniania przekonań religijnych. Jednak mogą one nastąpić tylko w formie ustawy i wyłącznie z ważnych powodów, do których Konstytucja zalicza konieczność ochrony bezpieczeństwa państwa, ochronę porządku publicznego, ochronę zdrowia i moralności, wolności i praw innych osób.
W sprawie afery w radomskiej policji głos zabrał także Ruch Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „Niezłomni”, skupiający część działaczy opozycyjnych represjonowanych w okresie PRL.
Domagają się oni od ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza wyjaśnienia zastrzeżeń formułowanych pod adresem komendanta Szwalbego przez jego podwładnych w zakresie – jak napisali – „antyreligijnego mobbingu” i „antyreligijnej krucjaty”.
W ich ocenie, jeśli głównym przejawem aktywności radomskiego komendanta ma być walka z Kościołem katolickim i symbolami religijnymi, to stawia się on – mimo młodego wieku – w jednym szeregu z dowódcami MO i ZOMO z Czerwca ’76. Przypomnieli przy okazji sylwetkę ks. Romana Kotlarza, który w czasie radomskiego Czerwca znalazł się wśród strajkujących z Zakładów Metalowych „Łucznik” w Radomiu.
Maciej Walaszczyk