• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Jedzenie - naturalna potrzeba człowieka

Czwartek, 8 sierpnia 2013 (08:37)

Pierwszy wpis Małgorzaty Marszelewskiej opublikowany na blogAID

 

Prawdą jest, że człowiek nie żyje po to, aby jeść. Ale też prawdą jest to, że aby nasz organizm mógł rozwijać się i prawidłowo funkcjonować, potrzebuje energii, a jej źródłem, „paliwem” jest odżywianie.

Jedzenie jest tak samo naturalną potrzebą naszego organizmu jak sen, odpoczynek, aktywność etc... Może dlatego człowiek na przestrzeni wieków z prostej czynności przyrządzania posiłków uczynił sztukę.

Z jedzeniem jest jak z życiem: „W pogoni za szczęściem nie dostrzegamy, że najkrótszą drogą wiodącą ku niemu jest zwyczajne życie” (wg Marleny de Blasi). Często najprostsze potrawy dają więcej wrażeń smakowych i rozkoszy podniebieniu niż te najbardziej wymyślne i wykwintne. Oczywiście, wykwintne jedzenie jest pięknym dodatkiem w naszym życiu. Podkreśla charakter świątecznej kolacji czy też wagę jakiegoś wydarzenia. Ale jest jak wieczorowy strój – na wyjątkowe okazje. Trudno byłoby w nim biegać po ulicach, załatwiając codzienne sprawy.

Chciałabym pozostać przy zwyczajnym życiu, zatrzymując na moment te piękne chwile, spędzane również przy jedzeniu, wspólnym stole, które wydobywają „smak życia” i dają nam poczucie szczęścia. Bo nie jest najważniejsze w danej chwili, co jemy, ale liczy się sama ceremonia – wzajemne częstowanie się, brzęk sztućców i talerzy, ciągłe podsuwanie sobie najsmaczniejszych kąsków, obdarzanie się uśmiechem, rozmowa. W blasku świec, w ciepłej atmosferze rodzinnego spotkania czy w kręgu przyjaciół wszystko może smakować jak niebiańska ambrozja. Oby takich chwil było jak najwięcej w naszym życiu.

Jest pełnia lata. Cieszymy się słońcem i pogodą. Jednak te upalne dni dosłownie wyciskają z nas „siódme poty”.

Proponuję bardzo prosty w przyrządzaniu, a cudownie gaszący pragnienie i orzeźwiający napój.

Potrzebne nam będą: woda mineralna (gazowana lub nie – jak kto woli), cytryna, kilka gałązek świeżej mięty. Do dzbanka wkładamy  umytą miętę, pół pokrojonej w plastry cytryny ze skórką, którą najpierw trzeba dobrze wyszorować. Wlewamy wodę, wyciskamy resztę cytryny, wstawiamy do lodówki, aby dobrze się schłodziło. Jeśli ktoś naprawdę musi czuć słodycz w napoju, można dodać trochę miodu lub brunatnego cukru (cukier trzcinowy). Ale najbardziej orzeźwiający jest niesłodzony.

I jeszcze jedna propozycja, ale to tylko dla dorosłych: ok. 1 litra soku z wyciśniętych świeżo pomarańczy (w ostateczności może być z kartonu), butelka musującego wina (jakie kto lubi). Do soku wlewamy wino, chłodzimy, podajemy w kielichach lub wysokich szklankach, których brzeg zdobimy plastrem pomarańczy. Smacznego!

PS Cytryny przechowują się lepiej i dają więcej soku, jeśli trzymamy je w lodówce, w zamkniętym naczyniu z wodą. Pamiętajmy też o tym, że sok cytrynowy jest doskonały w czyszczeniu desek do krojenia i usuwaniu kamienia z kranów, umywalek etc. Dajmy mu tylko trochę czasu: od kilku minut do kilku godzin, a potem wystarczy dobrze wyszorować i zmyć wodą.