• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Prokuratura nie składa broni

Czwartek, 8 sierpnia 2013 (02:04)

Nie składamy broni – zapewnia białostocki IPN, który prowadzi śledztwo w sprawie obławy augustowskiej. Strona rosyjska odmówiła właśnie udostępnienia dokumentacji w tej sprawie.

Uzasadnienie decyzji strony rosyjskiej jest krótkie. „Realizacja wskazanych wniosków nie wydaje się możliwa” – przytacza fragment pisma komunikat IPN.

Rosjanie powołują się na dwa przepisy z dwustronnej umowy o pomocy prawnej z 1996 r. oraz europejskiej konwencji o pomocy w sprawach karnych z 1954 roku.

Mowa w nich, że pomocy prawnej można odmówić, „jeżeli jej udzielenie może zagrozić suwerenności, bezpieczeństwu, porządkowi publicznemu lub innym ważnym interesom” oraz że postanowień konwencji nie stosuje się do spraw dotyczących „przestępstw wojskowych nie będących przestępstwami pospolitymi”. Pismo Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej datowane na 19 lipca wpłynęło do Prokuratury Generalnej 23 lipca.

– Interpretuję tę odmowę, że realizacja naszego wniosku o pomoc prawną jest sprzeczna z ich interesem prawnym – ocenia prok. Zbigniew Kulikowski, naczelnik białostockiego pionu śledczego.

– Na pewno nie składamy broni. Wykonujemy i będziemy nadal wykonywali czynności zmierzające do ustalenia miejsc, gdzie zostały te osoby rozstrzelane, na razie na terenie Polski, ale nie wykluczam działań, jeśli chodzi o przyszłe wnioski o pomoc prawną – podkreśla prokurator.

Kulikowski zwraca uwagę, że odpowiedź nie ma charakteru kategorycznego i w jego ocenie możliwa jest zmiana stanowiska strony rosyjskiej w tej kwestii, ale wymagałoby to interwencji dyplomatycznej.

Seremet milczy

Prokuratura Generalna nie komentuje stanowiska rosyjskiego, odsyłając do pionu śledczego IPN.

Czy takie próby ze strony premiera i MSZ były? – Nie chwalono się niczym takim, nie było żadnej oficjalnej informacji na ten temat – podkreśla poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych. Dodaje jednak, że nie liczy specjalnie na odzew Rosji.

– Podejmować takie próby trzeba, ale mając świadomość, że one będą mało skuteczne. A dodatkowo ten rząd celowo wycisza wszelkie kwestie, ponieważ chce uchodzić za taki, który z Rosjanami ma dobre relacje, ale kosztem niepodejmowania określonych spraw i rozwiązywania ich, w efekcie mamy iluzję dobrych relacji – podkreśla Waszczykowski.

Przypomina, że w lutym był w składzie sejmowej i senackiej delegacji Prezydium Komisji ds. Zagranicznych w Moskwie.

– Mieliśmy bardzo trudne rozmowy z Rosjanami, z których jasno wynikało, że wszelkie podnoszenie przez Polskę spraw historycznych określono jako jątrzenie. Rosjanie w żadnej kwestii historycznej nie chcą współpracować z nami, uważają, że jest to kwestia zamknięta, stalinizm mordował wszystkich, nas i was – mówi Waszczykowski.

Naukowcy już wcześniej apelowali do „Najwyższych Władz Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie tzw. Obławy Augustowskiej” o „podjęcie działań na najwyższym szczeblu mających na celu przynajmniej ujawnienie przez Rosję pełnej listy Ofiar i miejsca Ich spoczynku”.

Nad wyjaśnieniem tej sprawy pracują także historycy z obu stron. Poza znanymi działaniami prof. Nikity Pietrowa z rosyjskiego Memoriału jest także polsko-rosyjska grupa, której przewodzi ze strony polskiej prof. Grzegorz Motyka (PAN), od roku realizująca program dotyczący stosunków polsko-sowieckich w okresie 1943-1945, a konkretnie między polskim podziemiem a władzami sowieckimi, czy też Armią Czerwoną.

Spotkanie na szczycie

Projekt jest przewidziany na kilka lat, ale jak dowiedział się „Nasz Dziennik”, na początku przyszłego roku odbędzie się spotkanie naukowców z obu państw dotyczące przekazania materiałów historycznych i wówczas okaże się, czy należy się spodziewać udostępnienia jakichś nowych materiałów.

Historycy zwracają jednak uwagę, że w Rosji trwają przymiarki do uchwalenia zakazu szkalowania Armii Czerwonej, co może zablokować badania.

IPN podkreśla, jak ważne są znalezione dotychczas dokumenty. – Z treści tego szyfrogramu, do którego dotarł Pietrow, wynika dla każdego prawnika, że była to zbrodnia przeciwko ludzkości – podkreśla Kulikowski.

Śledztwo dotyczy „zabójstw w lipcu 1945 r. w nieustalonym miejscu około 600 osób zatrzymanych na terenie powiatów augustowskiego, suwalskiego, sejneńskiego, sokólskiego, województwa podlaskiego, podczas tzw. ’Obławy Augustowskiej’, dokonanej przez żołnierzy Kontrwywiadu Wojskowego ’Smiersz’ III Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, przy współudziale funkcjonariuszy polskich organów bezpieczeństwa publicznego, funkcjonariuszy polskich organów Milicji Obywatelskiej oraz żołnierzy I Armii Wojska Polskiego”.

Wnioski o pomoc prawną do Rosji wystosowano w czerwcu i grudniu 2011 roku. Chodziło o przesłanie „urzędowych odpisów telegramów numer 25871 i numer 25212 Wiktora Abakumowa, informujących Ławrentija Berię o zamiarze zlikwidowania 592 osób zatrzymanych podczas ’Obławy Augustowskiej’ oraz urzędowych odpisów materiałów wszczętych i przeprowadzonych śledztw wobec osób zatrzymanych podczas ’Obławy Augustowskiej’, jak też urzędowych odpisów akt osobowych i aktów zgonów Iwana Gorgonowa, Pawła Zelenina, którym powierzono zadanie przeprowadzenia likwidacji zatrzymanych osób”.

Zenon Baranowski