• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Dream Trip dotarła do Posady

Środa, 7 sierpnia 2013 (09:09)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

 

Relacja z 22. dnia rowerowej wyprawy 12 osób z grupy Dream Trip, które pielgrzymują do Fatimy w intencji Ojczyzny

Już trzeci raz piszę to samo (cały czas kasuje się), także wybaczcie, ale będzie krótko. Liczyliśmy dzisiaj na słońce. Rano wstajemy i... deszcz. Miny chłopaków stojących na balkonie bezcenne.

Na szczęście przestało padać i ruszyliśmy w drogę. Po 30 km zatrzymaliśmy się przy wodopoju. Wówczas Konrad – który myśli o potrzebach całej grupy – zostawił swoją biodrówkę. Wszystkich poinformował o tym po 10 km zjazdu. Dzięki temu grupa miała okazję zakosztować dodatkowych 45 minut snu, za co samemu Konradowi też dziękujemy.

Na szczęście biodrówka się znalazła. Po drodze, wjeżdżając na górę, spotkaliśmy rodzinę z Manchesteru, która od półtora roku jeździ na rowerach, a zarabia, grając na rynkach miast. Wiozą ze sobą cały sprzęt (mikrofony, kolumny itd...). Obecnie kierują się na południe – do Afryki. Możecie ich posłuchać, nazywają się Universal Dread.

Ok, wracając... Później Kubie poszła szprycha – no nie! Wolno biegnące... nie... pełzające kilometry... nie dawały pocieszenia. Jakimś cudem udało się jednak przejechać ponad 150 km. Po trudnym górskim terenie (ocean, szczyt, ocean, szczyt, dolina, szczyt... itd...). Znaleźliśmy nocleg w miejscowości Posada (ok. 15 km od Llanes). Tutejszy ksiądz udostępnił nam pensjonat. Znowu mamy wszystko. Wieczorem mieliśmy Mszę św. Ksiądz Adam przygotowuje już powoli grupę na wjazd do Fatimy i w kazaniach opowiada o objawieniach fatimskich (ale spokojnie, do Fatimy jeszcze daleko). Dziś pokonaliśmy 153 km (Konrad 173). Pozdrawiamy!

 

Źródło: oficjalne konto Dream Trip na Facebooku