• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Teraz problemy z działką

Wtorek, 6 sierpnia 2013 (19:19)

To ma być żywe centrum kultury polskiej – ma być, ale wciąż nie jest. Mowa o obiekcie pod Dom Polski we Lwowie, który 30 maja br. decyzją radnych tego miasta został przekazany polskiej społeczności.  

Na przekazanie w 49-letnią dzierżawę obiektu, w którym Polacy zamieszkujący Lwów mogliby prowadzić działalność kulturalną i społeczną, trzeba było czekać ponad 20 lat. Inaczej niż mniejszość ukraińska w Polsce. Dość szybko otrzymała ona obiekt w centrum Przemyśla, w którym od przeszło dwóch lat prowadzi działalność.

W 2011 r. podczas uroczystości w Przemyślu ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko deklarował, że Polacy we Lwowie otrzymają godny obiekt na po­trze­by Domu Polskiego. Nie dotrzymał jednak słowa, bo obiekt o powierzchni mniejszej niż półtora tysiąca metrów kwadratowych został przekazany polskiej społeczności Lwowa, i to po licznych monitach, dopiero z końcem maja br. już za prezydentury Wiktora Janukowycza.

Wcześniej został on wskazany przez ukraińską Radę Ministrów, następnie wydzielony z zasobów Ministerstwa Obrony, do którego należał, i przekazany władzom Lwowa, które dość długo zwlekały z decyzją oddania go w polskie ręce.

Ostatecznie przesuwaną z sesji na sesję decyzję o przekazaniu polskiej społeczności obiektu pod Dom Polski we Lwowie podjęto 30 maja. Była to spóźniona odpowiedź na decyzję o przekazaniu Ukraińcom Narodnego Domu w Przemyślu.

Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, które w br. obchodzi 25-lecie istnienia, podkreśla, że od początku działalności towarzystwo zabiegało o pozyskanie Domu Polskiego we Lwowie.

– Rozmawialiśmy z władzami Lwowa, obwodu lwowskiego, wystosowaliśmy setki pism do władz różnego szczebla, w tym także do władz centralnych w Kijowie. Za każdym razem przyznawano nam rację, klepano po ramieniu, ale na obiecankach się kończyło – podkreśla Legowicz. Ukraińcy oferowali nawet działki, ale takie, które w żaden sposób nie nadawały się pod zabudowę. Natomiast nigdy wcześniej nie oferowali obiektu.  

Choć od podjęcia uchwały z 30 maja br. upłynęło już trochę czasu, to nadal nie wiadomo, kiedy we Lwowie w budynku przy ul. Szewczenki 3a rozpocznie działalność Dom Polski.

Konsulat Generalny RP we Lwowie podkreśla, że wciąż jeszcze nie zostały rozstrzygnięte sprawy formalne związane z działką, na której znajduje się budynek.

Ponadto sam obiekt i pomieszczenia gospodarcze wokół niego wymagają kapitalnego remontu, który podobnie jak działalności Domu Polskiego pokryje polski rząd. Koszt remontu Domu Polskiego we Lwowie może wynieść nawet 3,5 miliona złotych.

Według polskich władz konsularnych terminem, w którym Dom Polski we Lwowie mógłby rozpocząć działalność, są święta narodowe 3 Maja lub 11 Listopada 2014. Patrząc jednak na tempo podejmowanych działań, droga do otwarcia placówki i uruchomienia działalności wciąż wydaje się daleka.

Mariusz Kamieniecki