270 z Kermine
Wtorek, 6 sierpnia 2013 (02:06)Na cmentarzu w Kermine w Uzbekistanie zostaną umieszczone tablice z 270 nazwiskami Polaków, którzy zmarli w trakcie opuszczania Związku Sowieckiego z Armią Andersa – dowiedział się „Nasz Dziennik”.
– Dane te zostały przekazane z Londynu i dzięki temu będzie można umieścić te tablice z nazwiskami – mówi Maciej Dancewicz, naczelnik Wydziału Zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Na terenie byłych republik azjatyckich Związku Sowieckiego czy Iranu jest kilkadziesiąt cmentarzy żołnierzy gen. Władysława Andersa i cywilów, którzy wyszli z jego armią ze Związku Sowieckiego. Specjalne umowy o ochronie grobów i miejsc spoczynku ofiar wojny są podpisane jedynie z Kirgistanem (1993 r.) oraz Uzbekistanem (1995 r.). Ale nie ma ich z innymi państwami azjatyckimi.
Dlatego – jak wskazuje ROPWiM – pojawiające się kwestie opieki nad cmentarzami rozwiązywane są doraźnie, ale nawet w przypadku tych dwu państw, z którymi są podpisane umowy, pojawiają się nieraz jakieś problemy.
– Nie ma co liczyć na ich finansowe uczestnictwo, na jakąś pomoc, co jakiś czas trzeba wywalczać pewne sprawy. Najlepiej współpracuje się z Uzbekistanem, gdzie jest najwięcej, bo 18 cmentarzy – przyznaje Dancewicz. W Dżalalabadzie w Kirgistanie były problemy z okradaniem z różnych elementów cmentarza, ale zdołano to unormować.
– Czasem pojawiają się pretensje, że kogoś nie odnaleziono, że coś jest nieodnowione, zasadniczo w tych byłych republikach sowieckich cmentarze są otoczone opieką i są odnawiane, co nie znaczy, że to jest już w stu procentach odnowione i uregulowane – zaznacza Stanisław Sikorski, sekretarz generalny Związku Sybiraków.
– Generalnie zajmują się tym Rada Ochrony, a na miejscu ambasady i konsulowie. My jako zarząd główny uczestniczymy w pewnym zakresie – tłumaczy Sikorski. Dodaje, że większy problem jest w przypadku pojedynczych zgonów Polaków na obszarach Syberii. – Tam umierały pojedyncze osoby, nie ma w większości takich cmentarzy, tam ta opieka nie jest tak zorganizowana. Korzystamy z pomocy księży – mówi.
W przypadku Iranu, gdzie brakuje dwustronnej umowy, opieka nad polskimi cmentarzami powierzana jest mieszkającym tam chrześcijanom, najczęściej Ormianom.
Umowa z Uzbekistanem umożliwiła odnowienie szeregu cmentarzy, jak te znajdujące się w miejscowościach Jangi-Jul, Olmazor (dwa cmentarze), Guzar, Jakkabag, Szachrisabz, Kitab, Czirakczi, Karmana (dwa cmentarze) i Kanimech. W Taszkiencie stanął pomnik ku czci Polaków z Armii gen. Andersa i osób cywilnych, którzy zmarli na terytorium Uzbekistanu. W okresie 1942-1943 w Uzbekistanie zmarło około 2500 polskich żołnierzy, a w pozostałych republikach Azji Centralnej ok. 600.
Wśród osób cywilnych śmiertelność była znacznie większa. Podawane są nawet liczby rzędu 10 tys. osób. W przypadku żołnierzy prowadzona była ewidencja ich zgonów, natomiast odnośnie do osób cywilnych zachowało się niewiele informacji.
Z ZSRS do Iranu przez Uzbekistan i Turkmenistan przedostało się ponad 116,5 tys. osób, w tym 78,6 tys. żołnierzy.
Zenon Baranowski