• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Polski kod pamięci

Poniedziałek, 5 sierpnia 2013 (02:05)

Z ppłk. rez. Waldemarem Kotulą, sekretarzem Zarządu Federacji Organizacji Polskich Pancerniaków, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler

Na plaży w Arromanches w Normandii odsłonięto w sobotę tablicę upamiętniającą udział w bitwie normandzkiej żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej dowodzonej przez gen. Stanisława Maczka.

– Tak. Na odsłonięcie tablicy przybyli członkowie Stowarzyszenia 1. Polskiej Dywizji Pancernej we Francji, przedstawiciele władz Arromanches i okolicznych gmin. To główne miejsce wśród plaż Normandii, gdzie lądowali alianci. To właśnie w Arromanches został zbudowany w czasie II wojny światowej tymczasowy port, przez który – aż do momentu zdobycia przez aliantów Antwerpii – docierało do Europy praktycznie zasadnicze wsparcie logistyczne frontu. Lądowały w tym miejscu różne armie sojusznicze, lecz do tej pory nie było niestety wzmianki o Polakach.

Stąd pomysł na tablicę?

– Tak. Stowarzyszenie 1. Polskiej Dywizji Pancernej we Francji, które skupia żyjących jeszcze „maczkowców” i ich rodziny, a także miłośników tradycji 1. Polskiej Dywizji Pancernej – w tym wielu Francuzów – uzyskało wsparcie mera Arromanches, który zdecydował się na ufundowanie, wspólnie ze Stowarzyszeniem, tablicy upamiętniającej żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej. W Arromanches jest piękne muzeum, w którym w ramach pokazów multimedialnych, adresowanych do tysięcy zwiedzających to miejsce, wyświetlany jest film zrealizowany przez brytyjskich korespondentów wojennych. Pokazuje on moment lądowania i przejazdu pomostem, który został w tym sztucznym porcie zainstalowany, polskich ciężarówek, oznakowanych właśnie symbolami 1. Polskiej Dywizji Pancernej.

3 sierpnia, dzień odsłonięcia tablicy, to dla 1. Polskiej Dywizji Pancernej symboliczna data?

– Wiąże się ona z kalendarium wydarzeń, które wtedy rozgrywały się w Normandii. 29-30 lipca 1944 roku polskie siły postawiły pierwszy raz stopę na plaży normandzkiej. Dywizja osiągnęła zdolność do walki między 5 a 7 sierpnia, zaś 8 sierpnia weszła do walki.

Ta tablica nie jest jedynym upamiętnieniem ofiar Polaków poniesionych w operacji normandzkiej.

– To prawda. Nieopodal Arromanches, na plaży Juno w ubiegłym roku to samo Stowarzyszenie kierowane przez Jean Pierre’a Ruault z merem Graye-sur-Mer ufundowało pomnik. Upamiętnia on miejsce, w którym pojawili się pierwsi żołnierze 1. Polskiej Dywizji Pancernej. Ten pomnik symbolicznie otwiera szlak polskich pancerniaków w Normandii, zwieńczony zwycięską bitwą pod Falaise – Chambois – Mont Ormel.

Dużo pomników jest na tym
szlaku?

– Bardzo dużo. Praktycznie każda miejscowość w Normandii, w której walczyli polscy żołnierze, ma upamiętniające ten fakt tablice czy obeliski. Patrząc na wschód, w stronę Paryża, tak jak przechodził szlak 1. Polskiej Dywizji Pancernej, można spotkać w wielu miastach nazwy ulic dedykowane naszej dywizji czy generałowi Maczkowi. Pewna część żołnierzy, którzy zdecydowali się zostać po wojnie na Zachodzie, osiedliła się we Francji. W 1945 roku Charles de Gaulle zapewnił gen. Maczka, że Francja nie zapomni o polskich żołnierzach. Kontekst tej rozmowy był oczywiście szerszy, gdyż de Gaulle akurat w tym czasie wrócił z Moskwy, więc wiedział, co w Polsce będzie się działo. O tym bezpośrednio powiedział Maczkowi.

Jak we Francji kultywowana jest pamięć o dokonaniach polskich żołnierzy?

– Normandia jest miejscem szczególnym, nie tylko dla Francuzów, ale również dla nas, Polaków. Tam 1. Polska Dywizja Pancerna dowodzona przez gen. Maczka odegrała jedną z kluczowych ról w bitwie normandzkiej, a mianowicie w zamknięciu pierścienia okrążenia pod wzgórzem 262 w okolicach Mont Ormel i Chambois. Francuzi doskonale o tym pamiętają. Z pokolenia na pokolenie przekazywana jest tam opowieść o bohaterskich wyczynach naszych żołnierzy. W niektórych miejscowościach nawet merowie, którzy przekazują władzę swoim synom, przekazują również pamięć o naszych żołnierzach. Wszystkie te historyczne miejsca, a w nich tablice im poświęcone, są bardzo dobrze utrzymane. Nie wspomnę już o cmentarzu w Grainville-Langannerie, który jest główną nekropolią polskich żołnierzy we Francji. Przed nami przyszły rok i znaczące uroczystości 70-lecia wyzwolenia Europy, które w czerwcu 2014 rozpoczną się od Normandii.

 

Jak będą wyglądały?

– Za rok będziemy mieli okrągłą rocznicę 70-lecia lądowania aliantów w Normandii. Państwa, które do 1945 r. były wyzwalane przez aliantów – jak wiemy od przedstawicieli stowarzyszeń zrzeszonych w Federacji Organizacji Polskich Pancerniaków – organizują wiele imprez. Odbędą się one głównie we Francji, Belgii, Holandii. W większych i mniejszych miejscowościach zaplanowane są już różne uroczystości. Trzeba pamiętać, że niektóre miasta były w stu procentach wyzwolone przez Polaków, jak na przykład Tielt we Flandrii. Myślę, że ten fakt będzie tam znacząco obchodzony. Uroczystości zaczną się 6 czerwca 2014 r., w dniu, w którym rozpoczął się w 1944 r. w Normandii pamiętny D-Day. W sierpniu, wrześniu i październiku uroczystości te będą ulegały różnemu natężeniu i częstotliwości. Stowarzyszenie 1. Polskiej Dywizji Pancernej we Francji będzie realizowało interesujący projekt. Zamierza ono odświeżyć wraz z władzami lokalnymi wszystkie pomniki, które symbolizują szlak 1. Polskiej Dywizji Pancernej w tym kraju.

 

Dziękuję za rozmowę.

Piotr Czartoryski-Sziler