Najtańsze czarne porzeczki
Niedziela, 4 sierpnia 2013 (21:44)Zakończył się skup porzeczek i wczesnych malin. Zakłady przetwórcze nadal kupują wiśnie. Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, ceny porzeczek i wiśni są niższe niż w ubiegłym roku, a maliny były droższe. Najbardziej potaniały czarne porzeczki.
Ceny czarnych porzeczek są sporo niższe niż w ubiegłym roku. Na początku okresu skupowego cena była na poziomie 1,5-2 zł/kg. Później trochę wzrosła - dobrej jakości porzeczki do mrożenia można było sprzedać w cenie 2-3 zł/kg, cena owoców do tłoczenia oscylowała na poziomie 1,5-2 zł/kg, a momentami nawet spadała do 1,0zł/kg.
W ubiegłym roku średnia cena skupu czarnych porzeczek wyniosła 4,1 zł za kg.
Jak poinformowała Bożena Nosecka z IERiGŻ, zakłady przetwórcze w tym roku rozpoczęły skup wyjątkowo wcześnie, bo już pod koniec czerwca. Stało się tak na skutek prognozy Stowarzyszenia Plantatorów Czarnej Porzeczki, która mówiła o tym, że tegoroczne zbiory porzeczek mogą być niższe i wynieść ok. 95 tys. ton. W ubiegłym roku zebrano ich 125 tys. ton.
W momencie, gdy rozpoczął się kombajnowy zbiór porzeczek, zakłady produkujące koncentraty nie skupowały ich jeszcze, co dodatkowo spowodowało spadek cen. Dużo owoców w tym sezonie trafiło do mrożenia. Natomiast znacznie mniej porzeczek niż w poprzednich latach skupiły przetwórnie wytwarzające koncentrat.
Po wysokich ubiegłorocznych cenach skupu czarnych porzeczek, wiele zakładów miało trudności ze zbytem drogiego koncentratu z tych owoców, nierzadko sprzedając go poniżej kosztów produkcji. Tak więc w tym roku zainteresowanie tych przedsiębiorców skupem owoców było zdecydowanie mniejsze i oferowali dość niskie ceny. Dobrze natomiast sprzedają się mrożone czarne porzeczki i stąd większe zainteresowanie tym surowcem.
Nosecka podkreśliła, że rynek czarnej porzeczki jest bardzo ustabiliozowany i nic nie zapowiada, żeby zwiększyło się zapotrzebowanie np. na koncentrat z tych owoców. Dodała, że w tym roku nastąpiła ewidentnie nadprodukcja, a stało się tak na skutek wysokich cen z 2012 roku. Polska jest największym producentem mrożonych porzeczek czarnych w Unii Europejskiej. Według ekspertki, ceny na te owoce należą do najbardziej zmiennych. Potrafią się one zmienić nawet o 100-200 procent. Na przykład w 2006 r. płacono za czarną porzeczkę 0,65 zł⁄kg, w w 2012 - 4,1 zł⁄kg.
- Wniosek z tego jest taki, że jak się przetwórcy nie dogadają się z plantatorami, o czym się mówi od lat, to ceny nie będą stabilne - powiedziała Nosecka. Dodała, że obecnie dużym problemem jest to, że część owoców została niezerwana, a nie wiadomo czy przetwórnie wznowią skup porzeczek.
Ceny malin letnich były dosyć wysokie i lipcu br. wyniosły 3,5 zł⁄ kg, w ubiegłym roku średnio za te owoce płacono 2,04 zł/kg - poinformowała Nosecka. Dodała, że będzie jeszcze kolejny wysyp tych owoców na jesieni.
Duże znaczenie dla przetwórni z owoców miękkich mają wiśnie. Jednak proponują za nie niższe ceny niż w 2012 roku. Obecnie skupy za wiśnie do mrożenia oferują 2,25 zł⁄kg wobec 3,3 zł/kg w 2012 r., na koncentrat wiśnie kupowane są po 1,80 zł/kg wobec 2,9 zł/kg w ub.r. Nosecka tłumaczyła, że jest tak dlatego, że w wiśnie w ubiegłym roku były wyjątkowo drogie i choć obecnie są one tańsze, to droższe niż średnio w pięcioleciu 2007-2011.
Według GUS, w tym roku wiśni będzie blisko 186 tys. ton, tj. o 6,0 proc. więcej niż w roku ubiegłym.
Kilka dni temu Związek Sadowników RP przekazał swoje stanowisko w sprawie cen skupu owoców miękkich. List był skierowany do m.in. władz państwowych, resortu rolnictwa i mediów. „W związku z drastycznym spadkiem cen malin, porzeczek oraz niepewną sytuacją wiśni stanowczo protestujemy wobec zaistniałej sytuacji. Proponowane ceny nie dość, że są rażąco niskie w stosunku do kosztów produkcji” - napisano.
Związek zwraca uwagę na brak współpracy zakładów przetwórczych z rolnikami, którzy nie są traktowani jako partnerzy biznesowi, ale „jako nic nieznaczący dostarczyciel taniego surowca, który zapewni zyski jeszcze przez długie lata”. Jak mówił szef tej organizacji Mirosław Maliszewski, przemysł nie chce umów kontraktacyjnych z ceną gwarantowaną. Dodał, ze rozmowy na ten temat trwają od lat.
IK, PAP