Dream Trip w drodze do Hiszpanii
Niedziela, 4 sierpnia 2013 (07:29)
Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Relacja z 19. dnia rowerowej wyprawy 12 osób z grupy Dream Trip, które pielgrzymują do Fatimy w intencji Ojczyzny
Po długich negocjacjach i analizach sytuacji wczorajsze popołudnie wyglądało następująco. Po Mszy św. poszliśmy spać. Następnie dostaliśmy kolację – zupę grzybową, rybę, sałatkę, jogurt... Pycha!
Później spotkanie. Księża oprowadzali nas po Lourdes. Okazało się, że tak jak ks. Adam pochodzą z Tarnowskich Gór.
Jakie wrażenia po zwiedzaniu kompleksu? Raczej mieszane. Lourdes zdecydowanie różniło się od La Salette. Tłumy ludzi i wszechobecna konsumpcja. Nie za bardzo pozwalały się skupić na tym, na czym powinniśmy. Niemniej jednak miejsce objawienia samo w sobie też jest piękne. Po oprowadzeniu braliśmy udział w nabożeństwie. Przeszliśmy procesją razem z tysiącami (tak, były ich tysiące) pielgrzymów z całego świata. Po nabożeństwie wróciliśmy do Polskiej Misji Katolickiej.
Dostaliśmy tam domki i łóżka, na których mogliśmy się przespać do rana. Całe szczęście, że nasz plan wyglądał w ten sposób, ponieważ wieczorem zaczęło padać. Spaliśmy do godz. 4.00. Ruszyliśmy o godz. 5.00. Na samym początku jechało się świetnie. Przez 50 km nieustannie delikatnie w dół. Jednak senność niektórym także dawała się we znaki. Bartek omal nie zasnął na rowerze (no dobra, zasnął, przed rowem zdążył się obudzić). Później przerwa i kolejne 50. Mimo jazdy pod górę nadal dobrze szło. Wiatr cały czas w plecy. Pogoda też sprzyjająca, słońce przeplatało się z delikatnymi, chłodzącymi obłokami.
I tak nam jakoś zeszło. Jedziemy do Hiszpanii. Jak dobrze, że jutro niedziela. Nasze ciała, odczuwają już trudy ciągłego siedzenia na rowerze.
Jak do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem. Dosłownie wszędzie spotykamy się z niesamowitą życzliwością. Czujemy, że Bóg nad nami czuwa. Pozdrawiamy!
Źródło: oficjalne konto Dream Trip na Facebooku