Szef Al-Kaidy oskarża USA
Sobota, 3 sierpnia 2013 (19:13)W nagraniu zamieszczonym wczoraj w internecie przywódca Al-Kaidy Ajman al-Zawahiri oskarżył USA o uknucie wraz z egipską armią spisku, który miał na celu obalenie byłego prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego.
15-minutowe nagranie dźwiękowe Zawahiriego zostało zamieszczone na forach internetowych dżihadystów.
– Krzyżowcy, ludzie świeccy i proamerykańska (egipska) armia porozumiały się (...) dzięki pieniądzom krajów Zatoki Perskiej i spiskowi Amerykanów, by obalić rząd Mohammeda Mursiego – powiedział Zawahiri, który sam jest Egipcjaninem.
3 lipca, po fali protestów opozycji, która przetoczyła się przez cały Egipt, armia odsunęła od władzy Mursiego, wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego i cieszącego się poparciem islamistów. Od tego czasu w Egipcie w różnego rodzaju starciach i manifestacjach zginęło ponad 300 osób.
Zawahiri wezwał Bractwo Muzułmańskie i ich zwolenników, aby porzucili demokrację i starali się rządzić poprzez całkowite wdrożenie prawa islamskiego (szariatu). – Mówię tym wszystkim, którzy popierają Mursiego, że najpierw trzeba przyznać, iż legitymacja nie leży w wyborach czy demokracji, lecz w szariacie – powiedział lider Al-Kaidy i dodał: To, co stało się (w Egipcie), jest najlepszym dowodem na to, że obieranie demokracji jako ścieżki do islamskich rządów zawiodło.
Wczoraj dziesiątki tysięcy osób zgromadziły się po świątecznych modlitwach w kilku miastach Egiptu, by zaprotestować przeciw obaleniu islamistycznego prezydenta Mohammeda Mursiego. W środę władze zapowiedziały, że podobne protesty nie będą dłużej tolerowane.
W Kairze zwolennicy Mursiego przeszli w protestacyjnym pochodzie przez wiele dzielnic. Demonstrowano również w położonej na północy Egiptu Aleksandrii oraz w Al-Arisz na Synaju.
Policja użyła gazu łzawiącego wobec osób demonstrujących w pobliżu budynków należących do egipskiej telewizji w Kairze. Według MSW, interwencję przeprowadzono, ponieważ protestujący blokowali ruch samochodów. Resort nie poinformował, jak duży był protest, czy doszło do zatrzymań, ani czy ktoś został ranny. Według osoby pragnącej zachować anonimowość w służbach bezpieczeństwa, demonstranci usiłowali zaatakować telewizyjny kompleks.
W stolicy policja ogrodziła metalowymi barierkami budynki rządowe, w tym siedzibę sądu konstytucyjnego.
Telewizja państwowa poinformowała, że siły bezpieczeństwa zamierzają w ciągu 48 godzin zablokować dostęp do placów Rabaa al-Adawija (północno-wschodni Kair) i Al-Nahda (koło uniwersytetu kairskiego), gdzie odbywają się dwa największe protesty zwolenników Bractwa Muzułmańskiego, z którego wywodzi się Mursi. Władze pozwolą demonstrującym na rozejście się, ale nie będą nikogo tam dopuszczały – poinformowano.
IK, PAP