Pragmatyzm „Róbta, co chceta”
Sobota, 3 sierpnia 2013 (16:22)Najnowszy wpis Katarzyny Orłowskiej-Popławskiej opublikowany na blogAID
No i Jurek Owsiak się doigrał. Jeden z woodstockowych przystankowiczów pokazał mu wreszcie, jak w praktyce działa hasło „Róbta, co chceta” zmiksowane z nieco prowokacyjnym: „oj, będzie się działo”.
Zaopatrzony w tabliczkę z napisem „TVN kłamie” chłopak miał akurat przemożną ochotę rąbnąć kogoś w głowę, więc wskoczył na scenę i spoliczkował – trzykrotnie – zdezorientowanego dziennikarza TVN Grzegorza Miecugowa.
To znany specjalista od tropienia zmor polskiego nacjonalizmu, więc pewnie napastnik ani chybi zostanie uznany za wstrętnego faszystę.
Minister Sienkiewicz w trybie pilnym pakuje już manatki z wakacji. Na trudny odcinek rzuciła go partia. Musi wszak odrąbać kolejny ohydny łeb faszystowskiej hydry.