• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Porażka Polek na korcie w Carlsbadzie

Sobota, 3 sierpnia 2013 (09:06)

Porażką zakończyły się wczorajsze mecze Agnieszki i Urszuli Radwańskich. Obie polskie tenisistki odpadły w ćwierćfinałach turnieju WTA Tour na twardych kortach w kalifornijskim Carlsbadzie. Pula nagród w turnieju wynosi 797 707 dolarów.

Rozstawiona z numerem drugim Agnieszka Radwańska przegrała z australijską tenisistką Samanthą Stosur (nr 5) 5:7, 6:2, 3:6. 24-letnia Polka, czwarta w rankingu WTA Tour, triumfowała w tej imprezie przed dwoma laty. W obecnej edycji na otwarcie miała wolny los i udział rozpoczęła od 1/8 finału, od pewnej wygranej ze Słowaczką Danielą Hantuchovą 6:3, 6:3. Natomiast starsza o pięć lat Stosur sklasyfikowana jest na 13. pozycji na świecie, a do imprezy zgłosiła się już po terminie. Dlatego musiała skorzystać z „dzikiej karty”.

Był to ich czwarty pojedynek. Australijka poprawiła bilans na 3-1, w tym na twardej nawierzchni na 2-1. Polka okazała się lepsza w 2009 roku w Indian Wells 3:6, 6:3, 7:5, ale w tym samym sezonie przegrała z nią na kortach ziemnych w Madrycie 6:7 (4-7), 1:6. Porażki ze Stosur doznała też przed dwoma laty na „betonie” w Toronto – 2:6, 7:5, 2:6.

Wczorajsze spotkanie lepiej rozpoczęła Australijka, która po przełamaniu podania przeciwniczki w drugim gemie objęła prowadzenie 2:0, w dodatku tracąc w tym czasie tylko dwa punkty. Zaraz po tym Radwańska zabrała się za odrobienie strat, skutecznie.

Od stanu 1:2 gra toczyła się zgodnie z regułą własnego serwisu do dwunastego gema, w którym Stosur zdobyła drugiego „breaka” w meczu. Jednocześnie rozstrzygnęła losy partii po 59 minutach gry, wygrywając cztery ostatnie wymiany (od 0-30). Pomogła jej w tym krakowianka, która przy drugim setbolu (pierwszego obroniła przy stanie 4:5) zepsuła prosty forhend, kierując piłkę w siatkę.

To jednak nie wytrąciło z równowagi Radwańskiej. Dzięki przełamaniu podania przeciwniczki w trzecim gemie wyszła chwilę później na 3:1. Natomiast od 3:2 zdobyła trzy kolejne gemy, w tym kolejnego „breaka”. Wykorzystała drugiego setbola i po godzinie i 38 minutach mecz rozpoczął się na nowo.

Był to skutek uważnej i precyzyjnej gry Polki, ale też umiejętnie wywieranej presji, która zmuszała Stosur do nadmiernego ryzyka i częstych błędów.

Obraz gry nie zmienił się w decydującej partii, w której dzięki „breakowi” w trzecim gemie Radwańska prowadziła 2:1. Jednak od razu roztrwoniła tę przewagę. Za to sama nieoczekiwanie straciła serwis w ósmym, na 3:5. W kolejnym zdołała co prawda obronić dwa meczbole, ale przy trzecim jej zagranie zatrzymało się na siatce. W ten sposób poniosła porażkę po dwóch godzinach i 32 minutach walki.

Z kolei młodsza z sióstr Radwańskich – Urszula, przegrała z wiceliderką rankingu tenisistek, najwyżej rozstawioną Białorusinką Wiktorią Azarenką 1:6, 2:6.

Był to trzeci pojedynek tych tenisistek i trzeci raz lepsza na twardej nawierzchni okazała się Azarenka. Dotychczas spotkały się dwukrotnie w Indian Wells, gdzie Białorusinka wygrała w 2011 roku 7:6 (7-3), 6:3 oraz w tym sezonie w marcu – 6:3, 6:1.

Polka dobrze rozpoczęła piątkowy ćwierćfinał w Carlsbadzie, zdobyła bowiem  pierwsze trzy punkty w meczu. Choć dwa następne padły łupem rywalki, to zdołała utrzymać swoje podanie i objęła prowadzenie 1:0. Dalej jednak gra przestała się układać po myśli krakowianki, która – choć starała się utrzymać tempo wymian narzucone przez wyżej notowaną rywalkę – to jednak brakowało jej trochę precyzji.

Rosnąca przewaga Białorusinki przyniosła jej serię sześciu wygranych gemów i trzy „breaki”. Zakończyła pierwszą partię po 57 minutach gry wynikiem 6:1.

Na otwarcie drugiego seta nieoczekiwanie Azarenka pozwoliła się przełamać, ale natychmiast odrobiła tę stratę. Tym razem jej łupem padło pięć gemów, zanim dobrą passę przerwała Radwańska, zdobywając drugiego „breaka” tego wieczoru.

Był to jednak ostatni akcent Polki, chwilę później bowiem znalazła się w opałach przy swoim serwisie. Przy stanie 0-40 Azarenka wykorzystała pierwszego meczbola po godzinie i 16 minutach gry.

IK, PAP