Hiszpanie zaskoczeni postawą Lechii
Środa, 31 lipca 2013 (15:47)Hiszpańskie media chwalą postawę piłkarzy Lechii Gdańsk we wtorkowym spotkaniu przeciwko FC Barcelona 2:2 (1:1). Odnotowują, że polski zespół nie przestraszył się faworyzowanego rywala i remisując z nim, pokazał, że jest solidną ekipą.
Komentatorzy zgodnie twierdzą, że Lechia zagrała z determinacją i zaprezentowała dobry futbol, stawiając silny opór Lionelowi Messiemu i jego kolegom. Zaznaczają jednak, że na gdańskiej Arenie nie wystąpiło 10 czołowych zawodników aktualnego mistrza Hiszpanii.
Dziennik „Mundo Deportivo” podkreśla, że „Barca jest w fazie przebudowy”. Przypomina, że w Gdańsku zagrało tylko kilku zawodników, którzy stanowią trzon „Dumy Katalonii”. „Po zejściu z boiska Messiego drużyna grała praktycznie samymi dublerami lub nowymi zawodnikami” – zauważa „Mundo Deportivo”.
Z kolei „Sport” podkreśla, że nowego trenera FC Barcelona Gerarda Martino czeka jeszcze dużo pracy, aby doprowadzić zespół do pełni jego możliwości. Dostało się też Messiemu. „Konieczne jest przywrócenie do pełni formy Messiego, który wprawdzie strzelił wyrównującego gola w Gdańsku, ale sprawiał wrażenie ociężałego” – napisał „Sport”.
Hiszpańskie media za największe wydarzenie wtorkowego spotkania uznają debiut Neymara w barwach Barcelony. Twierdzą jednak, że nowy nabytek katalońskiego klubu pojawił się na murawie zbyt późno. Zdaniem „Asa”, symboliczne wejście Brazylijczyka na boisko w końcówce meczu było swego rodzaju ukłonem w kierunku gospodarzy.
W opinii dziennika „Marca”, drużyna z Katalonii dominowała wprawdzie przez większą część spotkania, jednak jej akcje były skutecznie rozbijane przez piłkarzy Lechii. „Polski zespół w przeciwieństwie do Vallerengi, którą Barca rozgromiła w sobotę 7:0, zagrał bardzo wojowniczy futbol. Gdańszczanie nie przestraszyli się faworyzowanego rywala i pokazali mu, że są odważnym i solidnym zespołem” – podsumowała w pomeczowym komentarzu gazeta.
Tamtejsze dzienniki odnotowały też ciekawą oprawę meczu w Gdańsku, obecność na trybunach grającego w NBA Marcina Gortata i to, że polscy sympatycy Barcelony rozwinęli gigantyczny banner przedstawiający legendarnych graczy „Dumy Katalonii”. Wskazują, że nie zapomniano również o zmarłym we wtorek byłym bramkarzu Barcy Antonio Ramalletsie, którego pamięć uczciło minutą ciszy około 30 tys. osób zgromadzonych na gdańskim stadionie.
IBK , PAP