• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Wielka łaska i zadanie

Poniedziałek, 29 lipca 2013 (19:24)

Z JE ks. bp. Janem Szkodoniem, biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Dzwon Zygmunta na Wawelu obwieścił radosną wieść, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Krakowie. Jak stolica Małopolski przyjęła wczorajsze słowa Ojca Świętego Franciszka?

- Od pewnego czasu mówiło się o tym, iż istnieje możliwość, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Polsce, w Krakowie. Wiele ważnych dla nas wydarzeń składa się na ogromną radość z wczorajszego zaproszenia, jakie wystosował do nas wszystkich Papież Franciszek. Czekamy na kanonizację błogosławionego Jana Pawła II, który wyszedł z Krakowa, a przecież Papież z Polski zainicjował Światowe Dni Młodzieży. Za trzy lata będziemy także obchodzić 1050. rocznicę chrztu Polski. Są to takie treści, które dawały nam nadzieję, że rzeczywiście możemy spodziewać się takiej właśnie decyzji Ojca Świętego.

Kiedy wczoraj usłyszeliśmy, że Kraków stanie się gospodarzem Światowych Dni Młodzieży, to nasza radość była ogromna. Towarzyszy jej wdzięczność Panu Bogu za tę łaskę. Muszę jednak powiedzieć, że jednocześnie zadrżały nasze serca, bo przed nami wielkie zadanie.

Światowe Dni Młodzieży to wyzwanie dla całego Kościoła w Polsce?

– Oczywiście jest to wielkie zadanie postawione całemu Kościołowi w Polsce, ale jest to szczególne zadaniem dla Kościoła krakowskiego. Pocieszamy się tym, że w Polsce już były ŚDM w 1991 roku. Pocieszamy się, że w Krakowie organizowaliśmy szereg spotkań z Ojcem Świętym Janem Pawłem II i Papieżem Benedyktem XVI. Kościół krakowski, biskupi, kapłani, wierni mają już pewne doświadczenie. Nie oznacza to, że nie mamy w sobie pewnego lęku, który – jak ufam – będzie nas mobilizował do modlitwy, do wielkiej ewangelizacji nas samych oraz do konkretnych działań, aby jak najlepiej przygotować Kraków, diecezję i Polskę na przyjęcie młodych z całego świata. Możemy wymieniać szereg zadań, ale możemy uświadamiać sobie także wiele różnych nadziei, które – jak sądzimy – spełnią się za trzy lata za przyczyną Światowych Dni Młodzieży.

Jacy są polscy młodzi katolicy?

– Polska młodzież jest wierząca. Spotykam się z młodymi Polakami z kraju i naszej archidiecezji, którzy nie kryją swojej wiary. Angażują się w życie swoich parafii, uczestniczą w spotkaniach, rekolekcjach czy maszerują pieszo do Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Polscy młodzi katolicy są radośni w swej wierze, jednak nie brak zjawisk, które nas niepokoją. Nasza młodzież boryka się również z wieloma problemami. Tak wielu młodych Polaków musi za chlebem opuścić Ojczyznę. Na obczyźnie niejednokrotnie gubią się także pod względem wiary, zobojętniają się. Wyjeżdżają z Polski, bo u nas nie dość jest dobrze płatnej pracy. Niepokoi nas także to, że wielu naszych młodych rodaków buduje swoją miłość, rodzinę nie na fundamencie Ewangelii, sakramentu, lecz według modnych laickich wzorów. Moglibyśmy wymieniać wiele zagrożeń, które obejmują młodych ludzi. Ufamy, że dzięki tym krakowskim Światowym Dniom Młodzieży będziemy mogli pomóc. Mamy nadzieję, że wielu młodych ludzi uświadomi sobie, że przyjmują różne ideologie i wzorce życia, które prowadzą bardziej czy mniej do przepaści, zaś nie prowadzą do godnego życia. Nie prowadzą one do Boga, do Nieba.

Można mówić o wielu lękach i nadziejach w związku z tą ogromną łaską, jaką wczoraj otrzymaliśmy. Ufamy, że kiedy Pan Bóg daje zadanie, zawsze daje łaskę do jego realizacji. Jednocześnie Bóg, dając łaskę, dając Światło, stawia wymagania poszczególnym osobom oraz całemu Kościołowi.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska