Plantatorzy powołali komitet protestacyjny
Piątek, 26 lipca 2013 (20:19)Rada Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy Krajowej Spółce Cukrowej powołała komitet protestacyjny.
Poinformował o tym prezes Rady Krzysztof Nykiel. Komitet domaga się wznowienia prywatyzacji KSC na podstawie obowiązujących w tym zakresie przepisów.
Komitet protestacyjny został powołany po wczorajszych rozmowach na temat prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Jak wyjaśniono, komitet żąda przeprowadzenia prywatyzacji KSC, zgodnie z ustawą o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym z sierpnia 1994 r. Chce też, by ministerstwo skarbu zajęło się prywatyzacją spółki, zamiast wykonywania „pozornej pracy” nad budową holdingu rolno-spożywczego. Zdaniem komitetu, działania te mają na celu ominięcie ustawy o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym.
Plantatorzy domagają się zaprzestania „ograbiania” KSC z zysku, wskazują, że większość tych środków została wypracowana przez plantatorów buraka cukrowego, a spółka, aby przetrwać na wolnym rynku, od 2017 r. potrzebuje dużych inwestycji.
Od października 2017 r. ma być zniesione limitowanie produkcji cukru w UE.
Komitet protestacyjny żąda spotkania z ministrem skarbu, aby mógł bezpośrednio przedstawić swoje stanowisko i uzgodnić dalszy etap prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej.
Nykiel zapowiedział, że jeżeli do 15 sierpnia rząd nie zabierze głosu w tej sprawie, komitet protestacyjny będzie zmuszony do zaostrzenia protestu zgodnie z uprawnieniami statutowymi Związków.
Resort skarbu na pytanie Polskiej Agencji Prasowej (PAP), co dalej z prywatyzacją KSC, kilka dni temu odpowiedział: „Mając na uwadze fakt, że Krajowa Spółka Cukrowa realizuje politykę akwizycyjną w celu dywersyfikacji dotychczasowej działalności i budowy koncernu rolno-spożywczego oraz wobec nieznanych dzisiaj, ostatecznych rozstrzygnięć co do okresu i zasad kwotowania produkcji cukru w Unii Europejskiej, Ministerstwo Skarbu Państwa nie prowadzi obecnie procesu przekształceń własnościowych KSC”.
IK, PAP