Rządowy ukłon w stronę deweloperów
Piątek, 26 lipca 2013 (09:53)Rządowy projekt programu „Mieszkanie dla młodych” jest dedykowany tylko i wyłącznie tym, którzy chcą zakupić mieszkanie na rynku pierwotnym. Jest to nasz główny zarzut wobec tego programu.
Zwróćmy uwagę, że chodzi o osoby kupujące nowo budowane mieszkania. W projekcie ustawy zaznaczono, że mają być one budowane przez podmioty gospodarcze. W ustawie o ochronie nabywców mieszkań zdefiniowano, że tym przedsiębiorcą jest deweloper.
W przypadku 72 proc. powiatów w Polsce nie rozpoczęto w tym roku budowy mieszkania deweloperskiego. To oznacza, że praktycznie na ¾ powierzchni Polski nie ma produktów objętych dofinansowaniem z tego programu. Nie będą mogli z niego skorzystać mieszkańcy mniejszych miejscowości, miasteczek czy polskich wsi.
„Mieszkanie dla młodych” wyłącza rynek wtórny, który obejmowany był przez program „Rodzina na swoim”. Trzeba jednak podkreślić, że to właśnie rynek wtórny cieszył się znacznym zainteresowaniem młodych ludzi korzystających z naszego programu. Pieniądze ze sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym z reguły były inwestowane w budowę domu bądź też nabycie nowego mieszkania.
Ponadto program „Rodzina na swoim” dofinansowywał kredyty zaciągane na budowę domu jednorodzinnego. Z kolei program „Mieszkanie dla młodych” nie przewiduje wsparcia przy zakupie domu jednorodzinnego. Wmawia się nam i okłamuje nas, że na skutek poprawek złożonych przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe pomocą zostaną one objęte.
Przyjęcie artykułu 26 ustawy dotyczącej „Mieszkania dla młodych” będzie skutkowało likwidacją ustawy z 2005 roku zezwalającej na zwrot podatku VAT. Rząd szuka w kieszeniach podatników pieniędzy na zasypanie dziury budżetowej. Przypomnę, że całkiem niedawno, kiedy powiedziano prawdę o sytuacji finansów publicznych w Polsce, Tusk i Jacek Rostowski twierdzili, że problem dziury budżetowej nie będzie dotyczył przeciętnego Polaka i nikt nie odczuje tego problemu. Teraz na jaw wyszło kłamstwo rządu, czyli zabierane będą pieniądze pochodzące ze zwrotu podatku VAT. Hipokryzja gabinetu Tuska nie zna granic.
Z tych odpisów korzystało tysiące Polaków. Teraz zabiera się im tak naprawdę ich pieniądze. Tusk i Rostowski wykazują się wielkim tchórzostwem. Obaj nie mieli na tyle odwagi, by Wysokiej Izbie przedłożyć punktowy projekt ustawy, która wykreśla z obiegu ustawę z 2005 roku. Pod płaszczykiem pomocy młodym Polakom w zakupie mieszkania wpisuje się na końcu odpowiedniej ustawy artykuł 26 i likwiduje się zwrot podatku VAT. W kolejnych latach chodzi o kwotę miliard złotych. Są to środki wykorzystywane na dalszą modernizację, remonty mieszkań, czyli budowę domów.
Oprócz tego, że rząd cofa wsparcie dla tych, którzy zajmowali się budową własnego mieszkania, to wpycha część dystrybucji materiałów budowalnych w szarą strefę.
Wszystko to bulwersuje szczególnie wobec faktu potwierdzającej się informacji, że rząd planuje poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego zakupić od deweloperów nadwyżkę mieszkań przez nich posiadanych, na kwotę 5 miliardów złotych. Jak to się ma do stałych braków pieniędzy w budżecie na wsparcie polityki mieszkaniowej? Kogo się wspiera? W jaki sposób działanie to ma pobudzić rynek, skoro w większości mieszkania te już są wybudowane i prawie gotowe? Tutaj działanie rządu dedykowane jest deweloperom i określonym przedsiębiorcom.
Skandalem niebywałym jest to, że ogranicza się wsparcie tylko do młodych ludzi z dużych miasta, metropolii. Jednocześnie zapomina się o Polakach żyjących w mniejszych miastach i miejscowościach. Tym samym zmusza się ich do emigracji do wielkich ośrodków, gdzie będą mogli zakupić mieszkanie. Jest to polityka wymierzona przeciwko rodzinie.
not. IK
Andrzej Adamczyk – poseł Prawa i Sprawiedliwości, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury.
Andrzej Adamczyk